„Lawendowa czarownica” – recenzja książki

Małgosia mieszka w zwyczajnym bloku, na osiedlu jakich w Polsce wiele. Ma dziewięć lat, potargane włosy i lubi zajęcia plastyczne. Często siedzi na parapecie i obserwuje życie za oknem. Pewnego dnia, wpatrując się w szybę, dostrzega za oknem coś niezwykłego – lawendowy parasol! Takiego parasola jeszcze nigdy nie widziała.

Kiedy parasol znika jej z oczu, nie zastanawia się długo i biegnie do mieszkania sąsiadów. Nie przeszkadza jej fakt, że nie zna tam nikogo. Śmiało dzwoni do drzwi, przedstawia się i gna w kierunku okna. Szczęśliwego finału jednak nie będzie, ponieważ dziewczynka poślizgnęła się w korytarzu i upadła na podłogę. Na czym się poślizgnęła? Na pustyni, którą w korytarzu zrobili Jaś, Gucio i Oliwka – przesympatyczne rodzeństwo z sąsiedniego mieszkania. Ta zabawna sytuacja sprawia, że między dziećmi (zwłaszcza między Małgosią i Jasiem) rodzi się przyjaźń. Małgosia szybko podzieli się z Jasiem wiadomością o lawendowym parasolu, który przechadzał się po osiedlu (oczywiście ktoś przechadzał się pod nim, ale dziewczynka nie wie, kto to był i musi się tego dowiedzieć).

W tym samym czasie przed blokiem, w którym mieszkają dzieci, pojawił się samochód do przeprowadzek. Ktoś nowy wprowadza się do pustego dotąd mieszkania. Kto? Tego dzieciom nie udało się dowiedzieć, na dodatek, kiedy samochód odjechał, w kałuży znaleźli szklaną liliową kulkę wielkości piłki tenisowej. Do kogo należy? Czy coś ją łączy z lawendowym parasolem i z przeprowadzką? Próby odnalezienia właściciela tajemniczej kuli pochłaniają Małgosię i Jasia całkowicie, nowych sąsiadów trudno jednak zastać w domu. Czy uda się oddać kulę właścicielowi? I dlaczego zmienia ona kolory, kiedy w życiu Małgosi dzieją się rzeczy, których nie akceptuje, które ją smucą?

W „Lawendowej czarownicy” autorka dotknęła wielu ważnych spraw, z którymi na co dzień mierzą się dzieci. Tata Małgosi wyjeżdża za granicę, żeby zarobić na mieszkanie, o którym marzy cała rodzina. Dziewczynka bardzo za nim tęskni i z trudem radzi sobie z rozłąką. Siostra Jasia – Oliwka, ma Zespół Downa, dzieci muszą stanąć w jej obronie, kiedy ich koledzy i koleżanki ją obrażają. Są konflikty, które wybuchają między dziećmi, jest zazdrość, przyjaźń i rywalizacja. Jest tu również magia, która dyskretnie wkracza w życie bohaterów, zmienia je i wzbogaca.

„Lawendowa czarownica” to piękna, tajemnicza i magiczna książka, która urzeknie każdego. Bo przecież każdy chciałby doświadczyć w swoim życiu choć odrobiny magii.

Magdalena Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

lawendowa-czarownica

Lawendowa czarownica
Katarzyna Borys
Akapit Press, 2016
wiek: 9+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz