„Nela na kole podbiegunowym” – recenzja książki

Nelę znają chyba wszystkie dzieci. Mała podróżniczka podbiła serca swoich rówieśników, którzy z zapałem śledzą jej kolejne wyprawy i na pewno trochę zazdroszczą możliwości pływania po Amazonce albo głaskania maleńkiego tygrysa. Tym razem Nela opowiada czytelnikom o swojej podróży po kole podbiegunowym.

Jedenastolatka odwiedza Islandię, Finlandię i Grenlandię. W każdym z tych miejsc robi rzeczy wyjątkowe. Na przykład podróżuje saniami ciągniętymi przez psi zaprzęg, podziwia zorzę polarną i pływa lodołamaczem. Udaje jej się również spotkać Świętego Mikołaja i przemierzać Grenlandię w towarzystwie małego psa grenlandzkiego. Chce stanąć oko w oko z piżmowołem arktycznym i poznać śpiewające wieloryby.

Książka podzielona jest na dziesięć rozdziałów i każdy z nich, uzupełniony licznymi zdjęciami, mapkami i rysunkami, opisuje inną przygodę. Rozdziały czyta się jednym tchem. Dodatkową atrakcją są również znajdujące się na niektórych stronach kody, po zeskanowaniu dające czytelnikom dostęp do dodatkowych treści multimedialnych. Dzięki nim można zobaczyć, jak Nela jechała w psim zaprzęgu, jak lodołamacz, którym płynęła, zatrzymał się na środku morza, a śmiałkowie w specjalnych kombinezonach mogli spróbować pływania obok lodołamacza. Jest także filmik z warczącym psem grenlandzkim!

Książka to nie tylko opis przygód, ale również (a może przede wszystkim) mnóstwo informacji na temat miejsc, które odwiedza Nela. Na początku mamy obszerny wstęp, z którego czytelnicy dowiedzą się, gdzie znajduje się koło podbiegunowe, czym różni się Arktyka od Antarktydy, poznają również odpowiedź na pytanie, dlaczego niedźwiedzie polarne nie polują na pingwiny. W książce nie brakuje również map przedstawiających odwiedzane przez dziewczynkę miejsca. Dzieciom ta książka na pewno przypadnie do gustu, spodoba się również rodzicom i jestem pewna, że wielu z nich w trakcie czytania o przygodach Neli także poszerzy swoją wiedzę.
Mała reporterka ma rzesze wiernych fanów, którzy niecierpliwie wypatrują kolejnych tomów jej przygód. Tom szósty na pewno ich nie zawiedzie. A po jego przeczytaniu wszyscy będą wyczekiwać tomu siódmego. Dokąd tym razem zabierze czytelników Nela? Tego na razie nie wiem, ale wiem jedno, na książki Neli czekać warto!

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Nela na kole podbiegunowym

Nela na kole podbiegunowym
Nela mała Reporterka
Burda NG Polska, 2016
wiek: 6+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz