„Mikołajek. Niczego się nie boję” – recenzja książki

Jak pokonać strach przed szczepieniem i wizytą w gabinecie lekarskim? Co zrobić gdy rodzice zostawiają cię samego w domu a wyobraźnia zaczyna płatać figle? Dlaczego mamie zawsze podobają się inne buty niż tobie i jak można zmienić ich okropny zielony kolor? Jak reagować, gdy koledzy nadali ci przezwisko „bojączek-zajączek? Na te i wiele innych pytań znajdziecie odpowiedź w zabawnej książce o znanym czytelnikom Mikołajku.

Mikołajek to chłopiec jakich wielu wokół nas, ma kochających rodziców, przyjaciół, z którymi świetnie się bawi i dokazuje. Jest ciekawy otaczającej go rzeczywistości i jak każde dziecko przekonuje się, że świat smakuje różnymi smakami i nie zawsze jest taki kolorowy, jak się wydaje.

Książka „Mikołajek. Niczego się nie boję” to cztery niedługie opowiadania. Ich akcja rozgrywa się w różnych miejscach. Mikołajek odwiedza gabinet lekarski, wyjeżdża na „zieloną szkołę”, ma zostać sam w pustym mieszkaniu, które nagle wcale nie wydaje się takie swojskie i przytulne, walczy z okropnymi butami w zielonym kolorze, które kupiła mu mama. Jak poradzi sobie z przeciwnościami losu? Przecież Mikołajek niczego się nie boi.

Lektura ukazuje zagadnienie strachu, które często towarzyszy małemu dziecku stykającemu się z niedogodnościami otaczającego go świata. Chłopiec panicznie boi się zastrzyku, samotnego wieczoru w swoim mieszkaniu, pułapek czyhających w wyniku obcowania z naturą oraz, a może przede wszystkim, czuje lęk przed wyśmiewaniem się kolegów.

Historyjki zostały stworzone na podstawie znanej serii książek Gościnny`ego i Semp`ego. Mimo poruszanego, trudnego przecież, tematu są zabawne i pełne zaskakujących rozwiązań. Jednak oprócz walorów rozrywkowych zawierają również pierwiastek edukacyjny. Teksty pomogą małemu czytelnikowi oswoić się z lękiem pojawiającym się podczas różnych sytuacji.

Przygody Mikołajka to lektura w szkole podstawowej i do tej pory była kierowana do odbiorcy w tym wieku. Zbiór, który trzymam w ręku adresowany jest do zdecydowanie młodszego czytelnika. Czytałam opowiadania moim pięciolatkom ale nawet młodsze dzieci zainteresują się ich treścią.

Historyjki napisane są prostym, zabawnym językiem, charakteryzują się wartką i trzymającą w napięciu akcją. Treść uzupełniają ekspresyjne i bardzo kolorowe ilustracje. Bardzo dużym plusem publikacji jest format – mały, poręczny zamknięty twardą, solidną okładką, pozwala na zabieranie książki ze sobą i czytania w różnych miejscach. Wydawcą tomu jest Wydawnictwo Znak, które zapowiada kolejne części z tej serii.

Polecam lekturę tych wesołych historyjek. Kto jeszcze nie zaprzyjaźnił się z niesfornym łobuziakiem niech szybko to nadrabia. „Mikołajek” jest dobry na wszystko i zapowiada ciekawą literacką przygodę.

Iwona Pietrucha – nauczycielka przedszkola
ocena 5

Mikołajek niczego się nie boję

Mikołajek. Niczego się nie boję

Gościnny i Sempe
przeł. Magdalena Talar
wyd. Znak Emotikon
wiek: 4+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz