„Królik i Misia. Sposób na przekąskę” – recenzja książki

„Królika i Misię” poznałam jakiś czas temu i nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Musiało upłynąć trochę wody w rzece, bym przekonała się do lektury tych opowieści. Pomogły mi w tym chyba moje przedszkolaki, które odebrały książkę bardzo spontanicznie i wesoło.

Tym razem mam przed sobą kolejną część zatytułowaną „Sposób na przekąskę”. Pewnego razu bohaterowie kąpali się w jeziorze, gdy nagle coś „uderzyło w drzewo i wpadło do wody”. Cóż to było? – zastanawiają się Królik i Misia, czy to „perukowy bąk! Dziobowy podatek! Mokry smrodek!?”. A może to po prostu najzwyklejsza sowa? Tylko dlaczego ona pachnie „czymś strasznym” i dlaczego zwierzaki nazywają ją „Dwumetrowym Bekającym Zabójcą”? Sowa zasnęła snem bardzo mocnym, a kiedy się przebudziła, okazało się, że jest w więzieniu, gdyż boją się jej zwierzęta. Czy zostanie uwolniona? Jak zakończy się ta śmiesznie-straszna przygoda?

Opowieści o Króliku i Misi charakteryzuje komizm. Zwierzęta puszczają bąki, bekają, a sowa używa niedźwiedziej jagodowej kupy do wytapetowania swojej norki. Komiczny w tej opowieści jest również jej słownik. No bo jak zbrodnia może być najzbrodniejsza i co to znaczy wybekiwać kości?

Na pierwszy rzut oka książki o Króliku i Misiu wydają się chaotyczne i bez sensu. Przecież odsłaniają ciemne strony charakterów bohaterów, ich niezbyt kulturalne przyzwyczajenia i mało wyrafinowane słownictwo. Jednak, jak to często bywa, pod postacią tej niecukrowanej zwyczajności, przemycają naprawdę życiowe mądrości i to w sposób zdecydowanie zabawny, daleki od moralizowania.

To opowieść o tym, że nikt nie jest idealny, a wszyscy czasem popełniamy błędy, bo przecież „na pierwszy rzut oka wszyscy wydajemy się normalni (…), ale jesteśmy dziwni w środku”. Opowieść o sile słowa „przepraszam”, które może zdziałać naprawdę wiele.

Kolejny tomik z serii o przygodach dwóch sympatycznych bohaterów wydany jest w podobnej konwencji co poprzednie: ten sam duet autorski, ta sama okładka, format i szata graficzna. Wydawnictwo Zielona Sowa zadbało o szczegóły w każdym calu. Książka uczy, ale przede wszytki bawi, gdyż salwy śmiechu podczas lektury zagwarantowane.

Tak więc polecam serdecznie, mimo że początkowo bez przekonania. Czasem warto się nie zniechęcać i odkryć coś głęboko schowanego. Polecam i czekam na kolejny tomik.

Iwona Pietrucha
Ocena 5

Królik i Misia

Królik i Misia. Sposób na przekąskę

Julian Gough
il. Jim Field
przeł. Teresa Bielecka
wyd. Zielona Sowa
wiek 4+
Patronat portalu Qlturka.pl

Dodaj komentarz