„Osobliwa księga niepoważnych supermocy” – recenzja książki

Żyjemy w czasach, kiedy po prostu trzeba mieć jakiś talent. Dzieci od najmłodszych lat chodzą na zajęcia dodatkowe, które mają wyrabiać w nich pewne umiejętności. Niemowlaki uczą się pływać, przedszkolaki chodzą na balet, a dzieci w wieku szkolnym uczą się programować. Jedni szybko odkrywają w sobie talenty, inni potrzebują więcej czasu. Dyskusji nie podlega jedno. Każdy ma jakiś talent. Każdy jest w czymś dobry. Nawet ten, kto pozornie niczym na tle innych się nie wyróżnia.

Dla tych, którym wydaje się, że nie mają żadnego talentu, napisano książkę pt. „Osobliwa księga niepoważnych supermocy”. Jak wskazuje tytuł, należy tę książkę traktować z przymrużeniem oka. Dlaczego? Bo znajdziecie tu bardzo wyjątkowych bohaterów. Każdy z nich ma supermoc. Jednak nikt nie podnosi jedną ręką słoni, nikt nie biega szybciej od najszybszego człowieka świata. Nikt nie nauczył się tabliczki mnożenia w minutę ani nie opanował czytania w godzinę. Są tu zupełnie inni bohaterowie. Jacy? Znajdziecie tu na przykład dziewczynkę, która umie latać, ale tylko dziesięć centymetrów nad ziemią. I dziewczynę, która wie, kiedy zegar wskazuje dokładnie 8:35. Poznacie w tej książce chłopca, który umie odnaleźć każdą zaginioną skarpetkę. Traficie również na takiego, który zna imiona wszystkich wiewiórek. Niesamowite moce, prawda? Odkrywanie ich sprawia czytelnikom ogromną radość i zdecydowanie podnosi samoocenę. Po przeczytaniu tej książki już nikt nigdy nie powie, że nie ma talentów, że w niczym nie jest dobry.

„Osobliwa księga niepoważnych supermocy” pokazuje, że każdy jest wyjątkowy. Warto jednak na życie spoglądać z przymrużeniem oka, dzięki temu łatwiej będzie nie tylko szukać w nas rzeczy wyjątkowych, ale po prostu łatwiej żyć.

Szalona książka o wyjątkowych talentach to doskonały pomysł na prezent dla przedszkolaków i dzieci w wieku szkolnym. Młodzi czytelnicy będą się przy niej bardzo dobrze bawić. Na kolejnych stronach poznawać będą swoich rówieśników. Czy są to rówieśnicy bardzo od nich inni? Absolutnie nie! Są do nich bardzo podobni.

Dlatego dzieci, czytając tę książkę, na pewno nie popadną w kompleksy. Powiem więcej, one czytając tę książkę zaczną odnajdywać swoje skrywane wcześniej talenty. Typowe albo nietypowe. Każdy je ma, a „Osobliwa księga niepoważnych supermocy” pomaga je wszystkie odkryć!

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Osobliwa_ksiega_niepowaznych_supermocy

Osobliwa księga niepoważnych supermocy

Theo Tsecouras
il. Michael Towers
przeł. Ewa Borówka
wyd. ADAMADA, 2019

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz