„Mortynka i przyjaciel duch” – recenzja książki

Seria Wydawnictwa Debit o dziewczynce-zombie zauroczyła mnie już od pierwszej książki. Mortynka mieszka wraz z ciotką i psem Smutasem w opuszczonej willi. Jest taką niby straszną postacią z horrorów, jednak ma wiele wspólnych cech z dziewczynkami w jej wieku: marzy o przyjaźni, zakochuje się, jest ciekawa świata, wszędobylska i nic sobie nie robi z zakazów dorosłych. Jak coś postanowi, to dąży do realizacji celu za wszelką cenę.

„Mortynka i przyjaciel duch” to trzeci tom serii, który ukazał się dotychczas w naszym kraju. Z powodu dużych opadów śniegu, Mortynka cały tydzień spędza w domu, oddając się różnym, mniej lub bardziej przyjemnym czynnościom. I codziennie „dostrzega małe fosforyzujące światełko”. Wreszcie ta tajemnicza poświata materializuje się i przybiera postać ducha, który koniecznie chce wejść do Zrujnowanej Willi. Mały duszek nie chce już mieszkać „w czarnej jamie w czarnym drzewie w ogrodzie”, bo coś wysysa tam z niego całą energię. Ponieważ duch zauroczył naszą bohaterkę, ta postanawia mu pomóc odszukać tożsamość, co rzekomo powinno poprawić jego samopoczucie. W związku z tym podejmuje szereg działań, nie zawsze bezpiecznych i zgodnych z przestrogami najbliższych.

Co uratuje ducha chłopca? Czym jest Amnezja? Gdzie Mortynka będzie szukać korzeni przyjaciela? Jak bohaterowie spędzą Koniec Roku Zaprzeszłego? Jesteście ciekawi? Koniecznie sięgnijcie po trzecią część serii Barbary Cantini pt.: „Mortynka i przyjaciel duch”.

Książka porusza trudny dla małego odbiorcy temat: kwestię śmierci, ale jednocześnie niesie ze sobą przesłanie, że należy pielęgnować pamięć o zmarłych, tak długo bowiem żyją oni w naszych umysłach, jak długo o nich pamiętamy. Duch chłopca zaczyna gasnąć, to Mortynka, poprzez wyszukiwanie informacji o nim w księgach parafialnego kościoła i biblioteki, sprawia, że on nadal istnieje.

Fajny jest zamysł tej serii. Oprócz treści opowiadania każda książka zawiera sporo dygresji tekstowych, na które składają się opisy ilustracji, wtrącane mimochodem na każdej stronie. Przyciągają magiczne ilustracje z lekkim dreszczykiem, ale i sporą dawką humoru. To grafika dominuje w tej książce, jest jej zdecydowanie więcej niż tekstu. Jest pełna szczegółów, i mimo złudzenia mroczności, raczej kolorowa. Całości dopełnia twarda okładka okraszona ciekawą zimową scenką.

Polecam serdecznie kolejną opowieść o dziewczynce nie z tego świat. Mortynka spowoduje, że miło i intrygująco spędzicie czas.

Iwona Pietrucha
Ocena 5

Mortynka i przyjaciel duch

Mortynka i przyjaciel duch

tekst i il. Barbara Cantini
przeł. Lucyna Rodziewicz-Doktór
wyd. Debit
wiek 7+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz