„Antek i Potworki. Potworki w samolocie” – recenzja książki

Przedstawiam wam przezabawną gromadkę potworków. Wygląda na to, że skarpetkowych potworków, o intrygująco brzmiących imionach: Glutek, Puszek, Kłak, Kapitan Smark, Trębacz. Potworki wybierają się na wakacje samolotem. Z Antkiem. Niestety obietnicę cudownych wakacji w Hiszpanii zakłóca fakt, że z Antkiem jedzie jego kuzyn.

Grześ jest super grzeczniutki. I jak już Antek godzi się z tą sytuacją, okazuje się, że tuż przed wylotem gubi gdzieś potworki. A przecież bez nich nie może spędzić wakacji. Ucieka się do intrygi, którą rozszyfrowuje Grześ i już chce donieść o oszustwie rodzicom kuzyna. Jednak wydarza się coś, co powoduje, że sytuacja się odwraca, a potworki ratują grzecznego kuzyna przed utratą wizerunku „idealnego chłopca”.

To książka, która zapewne nie rozczaruje amatora lektury z odrobiną adrenaliny w roli głównej. Ale jeśli myślicie, że jest pustą historyjką o przygodach chłopca z wyobraźnią, to bardzo się myślicie. Między linijkami tekstu o poszukiwaniu niesfornych potworków autorka przemyca wartościowe treści. To również, a może przede wszystkim opowieść o tym, że nikt nie jest idealny i każdy ma jakieś słabości, niejednokrotnie wstydliwe.

Fajny zamysł projektu książki: trochę opowieść, trochę komiks, z tym, że w komiksowej części udział biorą wyłącznie potworki. Bardzo dużą rolę w opowieści odgrywa szata graficzna. Melanie Williamson swoją kreską stworzyła ilustracje, których jest dużo, są kolorowe, umiejętnie wplecione w tekst, tworzące z nim jednolitą całość i przede wszystkim – przekomiczne. Myślę, że na podkreślenie zasługuje również doskonała praca tłumaczy, którzy z wyczuciem dopasowali swój przekład do charakteru i klimatu opowieści.

Zabawna seria książek o przygodach Antka, świetna do podejmowania pierwszych kroków w doskonaleniu czytania. Pomaga w tym sporej wielkości druk, który nie jest jednolity, co, moim zdaniem, dodatkowo potęguje zainteresowanie lekturą. Wydawnictwo Zielona Sowa po raz kolejny raczy nas fajną i wesołą propozycją literacką, zamykając ją w zgrabnym formacie. Książka jest niewielkich rozmiarów, ma zaledwie 80 stron, czyta się ją lekko i przyjemnie. Cieszy zarówno oko, jak i dziecięcą wyobraźnię.

Polecam! Czytałam z moimi przedszkolakami, które pokochały Antka i jego potworki miłością bezgraniczną.

Iwona Pietrucha
ocena 5

antek_i_potworki

Antek i potworki. Potworki w samolocie

Zanna da Vidson
il. Melanie Williamson
przeł. Agnieszka i Karol Stefańczykowie
wyd. Zielona Sowa, 2020
wiek 6+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz