„Sherlock Holmes i tajemnica znikającego brylantu” – recenzja książki

Megamózg, telepata, chłopak w śmiesznych łaszkach… Kto to taki? Oczywiście Sherlock Holmes, w książce Sam Hearn „Sherlock Holmes i tajemnica znikającego brylantu”. Narratorem opowieści jest John Watson, nowy uczeń Akademii przy Baker Street, powoli oswajający się z jej atmosferą. Zaprzyjaźnia się z przebojową przewodniczącą klasy, Martą i ekscentrycznym Sherlockiem.

Przyjaciele odkrywają w domu Marty małe muzeum pamiątek z przeszłości i świetnie się bawią, odczytując z ich wyglądu zagadki i tajemnice. Pewnego dnia klasa udaje się na wycieczkę do Muzeum Sztuki i Starożytności. Kiedy monotonna wycieczka dobiega końca, zaczyna się dziać coś dziwnego: sztuczny tłum, podejrzane postacie, alarm i wreszcie policja, to wszystko zwiastuje kłopoty. Ginie najdroższy muzealny eksponat – Alpejska Gwiazda, a gdy się odnajduje, okazuje się falsyfikatem. Czyż to nie dobry powód, by pobawić się w detektywów?

Pod względem układu literackiego to nie jest zwykła opowieść. Niewiele w niej bowiem tekstu ciągłego, więcej elementów komiksowych i „gadających” postaci, co jest pewnie zabiegiem celowym. Stopniuje napięcie, rozbudza zaciekawienie, trzyma emocje na sznureczkach, którymi pociąga umiejętnie. Sporo tu również maili, internetowych odwołań do stron opisujących sztukę oraz ogłoszeń prasowych. Ta mnogość gatunków literackich oraz miejscami bardzo drobny druk początkowo powodują pewne zagubienie czytelnika, trzeba się mocno skoncentrować, by odnaleźć się w treści. Jak się już jednak wpadnie na właściwy tor, opowieść wciąga i trzyma w napięciu.

Dużym plusem autora jest umiejętność kreowania postaci. Są charakterystyczne, z określonymi zainteresowaniami i planami na przyszłość. Sam Hearn przeciwstawia ich cechy, konstruując w książce istną mieszankę wybuchową. Nie brak tu również kreatywnego nauczyciela oraz najfajniejszego psiego detektywa.

Szata graficzna jest bardzo ekspresyjna. Jej twórcą jest jednocześnie autor opowieści. To jest wielką zaletą, gdyż ma się wrażenie, że tekst i ilustracje tworzą nierozerwalną całość.
Niepozorna objętościowo książka w żółtej okładce jest zapowiedzią nowej serii Wydawnictwa Amber. Przeznaczona dla czytelnika 7+, ale raczej nie do samodzielnego czytania (właśnie z powodu druku). Zgrabny format, gazetowe kartki i czarno-szare wnętrze to pozostałe cechy publikacji.

Polecam miłośnikom kryminalnych zagadek.

Iwona Pietrucha
ocena 4

Sherlock

Sherlock Holmes i tajemnica znikającego brylantu

tekst i il. Sam Hearn
przeł. Anna Pochłodka-Wątorek
wyd. Amber
wiek: 7+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz