„Leśna gazeta” – recenzja książki

Patrząc na to, jak bardzo zmienia się świat, często odnoszę wrażenie, że nasze dzieci, a już na pewno nasze wnuki, nie będą wiedziały, czym są papierowe wydania gazet. Czytamy je coraz rzadziej, kupujemy równie rzadko. Teoretycznie nie ma w tym niczego dziwnego, bo dzięki internetowi mamy niemal nieograniczony dostęp do najświeższych informacji. Te drukowane w dziennikach są publikowane z pewnym opóźnieniem. Ludzie o opisanych w nich wydarzeniach już wiedzą, więc jeśli nie interesuje ich komentarz publicysty, zadowalają się tym, co przeczytali w sieci. Są jednak ludzie, którzy zdają się tym nie przejmować, bo oto trzymam w ręce książkę dla dzieci, której bohaterowie zaczynają wydawać własną gazetę!

Bohaterami książki Bjorna F. Rorvika są zwierzęta, które czytają gazety! Nie są to jednak gazety adresowane do nich, tylko takie „normalne” ludzkie dzienniki, tygodniki i miesięczniki. Co jakiś czas ze stojącego przy drodze pojemnika na makulaturę wyjmuje je Krowa. Potem wszyscy razem siadają i czytają, co dzieje się na świecie, czym emocjonują się ludzie i jakie niezwykłe rzeczy wydarzyły się na drugim końcu świata.

Pewnego dnia samo czytanie przestało im wystarczać i zwierzęta postanowiły stworzyć własną gazetę. Podział obowiązków nie był łatwy. Niełatwo było również wybrać najciekawsze tematy. Jednak najtrudniejszy okazał się wybór tytułu. Każdy miał na niego inny pomysł. Żaden nie był jednak dostatecznie pojemny i uniwersalny. Żaden też nie zaspokajał ambicji autorów. Na szczęście satysfakcja, jaką odczuwali, trzymając w łapkach pierwszy numer gazety, wynagrodziła wszystkie trudy jej powstawania!

„Leśna gazeta” to przezabawna, mądra i ciekawa książka, która zainteresuje zarówno dzieci w wieku przedszkolnym, jak i ich nieco starszych kolegów. Przygody zwierząt pokazują siłę wyobraźni i uczą, jak ważna jest zgodna współpraca. Ta u bohaterów „Leśnej gazety” nie zawsze układała się wzorowo, ale efekt, jaki osiągnęli, dawał im powody do dumy. Bjorn F. Rorvik podkreśla znaczenie pójścia na kompromis. Zwierzętom nie przychodziło to łatwo, nam również często sprawia to kłopot. Warto jednak wsłuchać się w to, co ma do powiedzenia drugi człowiek. Kto wie, może efekt tego wsłuchiwania się i pójścia na kompromis będzie tak samo spektakularny, jak ten osiągnięty przez zwierzęta.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Lesna_gazeta

Leśna gazeta

Bjorn F. Rorvik
il. Per Dybvig
przeł. Iwona Zimnicka
wyd. DrugaNoga, 2019

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz