„Wyprawa po serce Overworldu” – recenzja książki

Niech nie zwiedzie cię przypuszczenie, że ta książka jest tylko dla fanów Minecrafta. Niech nie zniechęci komputerowa terminologia i kubistyczne ilustracje. To lektura na spędzenie czasu w zabawny, sposób ale również niosąca ważny przekaz.

Antoine i Venus to przyjaciele. Chodzą do tej samej klasy, dzielą ich upodobania i charaktery, jednak łączy pasja, którą jest wielka miłość do gier komputerowych. Minecraft tak absorbuje ich umysły, że w końcu przekłada się to na realne życie. Nasi bohaterowie wszędzie wokół siebie widzą elementy gry oraz wszystko do niej porównują. Pewnego dnia zaobserwują dziwne zdarzenie: kolejni klienci wychodzą ze sklepu komputerowego w ich dzielnicy z tajemniczym białym pudełkiem z logo Cubeoutu. Pomału wirtualny świat Overworldu przenosi się do realu: mieszkańcy miasteczka przycinają drzewa i żywopłoty w swoich ogrodach w kwadraty; w piekarni można kupić kwadratowe bułeczki i drożdżówki, a ludzie zachowują się jak roboty. Nawet dyrektor szkoły zdaje się być zauroczony grami, a mieszkanie profesora techniki pełne jest figurek z gier i hełmów do przeżywania wirtualnej rzeczywistości. Mimo wielkiej miłości do Minecrafta, Antoine i Venus zaczynają się niepokoić.

Co takiego znajduje się w pudełku, że hipnotyzuje ludzi przed telewizorami? Dlaczego nawet mama chłopca zachowuje się jak zombie? Co łączy dyrektora szkoły i właściciela sklepu Cubeout? Co to są wiralne przedmioty? Jak odzombifikować mieszkańców osiedla? Wreszcie czym jest tytułowe serce i dlaczego koniecznie trzeba je odzyskać?

Autorka „Wyprawy po serce Overworldu” napisała ją dla swojego syna, jednak szybko okazało się, że książka stała się światowym bestsellerem. Czytelnik ma wrażenie, jakby był uczestnikiem jakiejś gry. Marine Carteron, mimo że stworzyła bardzo „komputerową książkę”, nie neguje w niej miłości do realnego świata. Mam wrażenie, że właśnie poprzez fabułę uświadamia, jak ważna jest rzeczywistość, kontakty międzyludzkie i uczucia.

Na książkę składają się krótkie rozdziały, bardzo zabawne dialogi w młodzieżowym, komputerowym slangu oraz szata graficzna w minecraftowym stylu. Na uwagę zasługuje dobór charakterów bohaterów. To Venus wiedzie prym w tej opowieści, jest energiczna, pomysłowa i nie ma dla niej rzeczy niemożliwych, a Antoine i Adem podporządkowują się jej całkowicie. Co więcej, autorka przedstawia w książce dwóch antagonistycznych bohaterów, których mimo wszystko łączy wspólna więź i to ich, jakże odmienne, zachowanie, niesie przesłanie tej opowieści. Właściciel sklepu, Max Dochu, okazuje się szaleńcem, który tak bardzo cierpi po stracie matki, że za wszelką cenę chce zastąpić „niedoskonały świat ludzi światem wirtualnym”. Również Antoine nie potrafi pogodzić się ze śmiercią ojca, a jednak jest inny.

Książka liczy niespełna 270 stron. Jest wydana bardzo „surowo”, jednak to zdecydowanie wpływa na jej atrakcyjność. Wydawcą jest Polarny Lis. Standardowy „książkowy” format, miękka oprawa, okładka stanowiąca jedyny kolorowy akcent, dość duża i wyraźna czcionka, kubistyczne czarno-białe ilustracje – to wszystko składa się na wciągającą lekturę nie tylko dla gejmerów.

Do zaczytania, pośmiania się, ale również głębokiej refleksji. Zapewniam, że nie jestem miłośniczką komputerowych gier, a przeczytałam książkę z wielką przyjemnością. I polecam serdecznie.

Iwona Pietrucha
Ocena 5

wyprawa_po_serce

Wyprawa po serce Overworldu

Marine Carteron
il. Maciek Błaźniak
przeł. Paweł Łapiński
wyd. Polarny Lis, 2019
wiek 9+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz