„Dołek” – recenzja książki

Dołek wydrążony w ziemi jest zdecydowanie lepszą opcją zabawy niż kopanie w piłkę, prawda? Można w nim się bawić w Wielką Niedźwiedzicę, szałas, kryjówkę, kiosk, można zbudować tor przeszkód, kopać, grzebać w jesiennych liściach, które do niego wpadły, balansować na krawędzi. Można spędzać tam czas codziennie i bardzo długo i nigdy się nie znudzić.

Tylko dorosłym ta zabawa nie odpowiada, nienawidzą jej wręcz. Boją się, że upadniesz, wpadniesz do środka, że rozerwiesz nogawkę spodni o wystający w dołku korzeń, że się pobrudzisz… Po co ta zabawa? Dlaczego? Nie można bawić się normalnie? Dorośli są dziwni, bo nie rozumieją, aż w końcu psują świetną zabawę i zakopują dołek… A dzieciaki? Smutno im trochę, ale szybko znajdują kolejne świetne miejsce do zabawy.

Dlaczego, kiedy zobaczyłam tę książkę, jej tytuł i treść od razu pomyślałam, że autorką musi być skandynawska pisarka? Dlaczego nie zdziwiło mnie logo tego a nie innego wydawnictwa? Ja wiem dlaczego, bo znam książki tłumaczone z języka szwedzkiego. To literatura traktująca bardzo poważnie czytelnika, szanująca jego wybory, pokazująca, jak powinno wyglądać wychowanie małego człowieka, który pragnie eksplorować świat na własną rękę, a nie tak, jakby go lizał poprzez szklaną szybkę.

Książka „Dołek” Emmy Adbage udowadnia, że dorośli niepotrzebnie boją się kreatywnych zabaw dzieci, a krzywdę można sobie zrobić podczas zajęć wf w sali gimnastycznej, bądź podczas codziennego chodzenia po schodach. To dziecięcy literacki protest na ciągłe zakazy ze strony dorosłych. „Nie wolno huśtać się na stojąco, nie wolno zeskakiwać w locie, nie wolno się zakręcać, nie wolno się huśtać wysoko”…

Jak już wspomniałam, książkę wydały Zakamarki. Emma Adbage jest również autorką szaty graficznej. Ilustracje są bardzo realistyczne, bez upiększeń, w przybrudzonych kolorach, takie charakterystyczne dla literatury z kraju Pippi Langstrumpf. Książka jest rozmiaru A4 i to z kolei znak rozpoznawczy Wydawnictwa, które preferuje nietypowe formaty swoich publikacji.

Bardzo wysoko oceniam tę opowieść. Z powodu walorów artystycznych, ale również edukacyjnych. Drodzy dorośli, czytajmy i my! Dzięki dobrej i mądrej literaturze próbujmy przełamywać obawy i pozwólmy naszym pociechom na ciut więcej swobody w wymyślaniu kreatywnych zabaw, bo przecież nasze dzieci wiedzą, że i tak „dołek jest najlepszy”.

Iwona Pietrucha
ocena 5

obraz_2020-11-08_085318

Dołek

tekst i il. Emma Adbage
przeł. Katarzyna Skalska
wyd. Zakamarki, 2020
wiek 5+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz