„Raptus” – recenzja książki

Fakt, że pies jest największym przyjacielem człowieka, to prawda stara jak świat. Wiemy, że nie ma nic przyjemniejszego po powrocie z pracy, niż widok merdającego zwierzaka i jego mokry nos tulący się do człowieka. Co jednak, gdy ten człowiek któregoś dnia nie wraca do domu…?

Raptus jest jamnikiem, niezbyt urodziwym, ale najukochańszym pod słońcem, szczególnie dla swojej pani, Halinki, największej miłości życia. Ma ciepły kąt, ulubione przysmaki, stałe codzienne rytuały. I przede wszystkim mnóstwo miłości, za którą odwdzięcza się całym swoim psim sercem i ogonem. Jednak któregoś dnia tę sielankę burzy pewne zdarzenie – starsza pani źle się czuje i trafia do szpitala. I już nie wraca, a zamiast niej w domu pojawia się sąsiadka, która bardzo chce pomóc. Niestety, Raptusa nikt nie chce. A on czuje i rozumie. Aż w końcu trafia do schroniska.

Przepiękna, chwytająca za serce, pełna wzruszeń, emocjonalna opowieść o miłości zwierzaka do człowieka, o ciężkim losie opuszczonych czworonogów. Książka steruje emocjami również za sprawą narratora, którym jest właśnie główny bohater – jamnik. Raptus snuje opowieść o tym, jak mu dobrze u pani Halinki i jak drastycznie zmienia się jego położenie w chwili utraty jej opieki i uczucia. Jego oczami spoglądamy na sytuację schroniskowych psiaków, nieszczęśliwych, bo opuszczonych i pozbawionych ciepła, często niechcianych. Czy znajdzie się ktoś, kto pokocha psiaka? Czy istnieją na świecie ludzie tak empatyczni, jak pani Halinka?

Bardzo wzruszyłam się podczas lektury książki Magdaleny Kulus. Autorka fantastycznie wczuła się w rolę swojego bohatera, widać, że jest wielką miłośniczką zwierząt i znawczynią ich natury. Opowieść bardzo ciekawie zilustrowała Marta Kurczewska, specyficzne ilustracje podkreślają charakter stylu graficzki. Są ciepłe, jak przytulenie pupila i takie lekko trącące myszką.

Książka ukazała się dzięki Wydawnictwu Literatura. Przeznaczona jest dla czytelnika w starszym wieku przedszkolnym. Jest ładnie wydana, na dobrym gatunkowo papierze, zamknięta ekspresyjną okładką, w zgrabnym formacie.

Polecam miłośnikom zwierząt i nie tylko. Ale myślę, że tę książkę koniecznie trzeba czytać wspólnie z dzieckiem. Jest zbyt wzruszająca, by pozostawić z nią małego czytelnika samego. Polecam przeczytać i rozmawiać.

Iwona Pietrucha
ocena 5

Raptus

Raptus

Magdalena Kulus
il. Marta Kurczewska
wyd. Literatura, 2020
wiek 6+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz