„Najmniejszy pomocnik Mikołaja” – recenzja książki

W grudniu wszystko wydaje się odrobinę bardziej magiczne, prawda? W naszej dziecięcej biblioteczce pojawiają się przeróżne opowieści o Mikołaju, elfach, choinkach oraz dzieciach przygotowujących się do Bożego Narodzenia. W tym roku dołączyła do nich książka “Najmniejszy pomocnik Mikołaja”, która nudne fabryki zabawek zastępuje cudownym warsztatem elfów! Za co jeszcze polubiliśmy tę bajkę?

Opowieść jest dość prosta, ale pełna spełnionych marzeń! Mały elf Miłek chciałby stworzyć swoją pierwszą zabawkę i spełnić dziecięce marzenie, a Karolek chciałby dostać pod choinkę samolot. Elf jest jednak jeszcze (według Mikołaja) zbyt mały, a mama Karola nie ma pieniędzy na drogą zabawkę. Pewien zbieg okoliczności łączy losy tej dwójki. Bajka śledzi poczynania Miłka, który stara się, by chłopiec otrzymał prezent, ale jednocześnie nie zapomina o wszystkich zwierzętach żyjących w wiosce Mikołaja. Miłek karmi renifery i psa, a także przyjaźni się z kotem i sokołem. A wierni zwierzęcy przyjaciele nie zostawią go bez słów wsparcia i gestów pomocy. Czy Miłkowi uda się przygotować zabawkę? Czy zdążą zostawić ją chłopcu pod choinką? I co powie Mikołaj na zachowanie najmniejszego z elfów? Te odpowiedzi musicie znaleźć sami!

“Najmniejszy pomocnik Mikołaja” to bardzo kolorowa książka, która doda dziecięcym wieczorom odrobiny wypieków na policzkach, bo chyba każdy maluch zaczyna myśleć o tym, jak produkowana jest jego wymarzona zabawka!

Agnieszka Górecka

Najmniejszy pomocnik Mikołaja

Najmniejszy pomocnik Mikołaja

Małgorzata Górna
il. Elżbieta Moyski
wyd. AWM Agencja Wydawnicza Jerzy Mostowski, 2020
wiek: 5+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz