„Julia” – recenzja serii książek

Wydawnictwo Wilga wprowadza na rynek wydawniczy przezabawną serię książeczek dla najmłodszych, cykl opowieści o dziewczynce imieniem Julia. Polecam dwie części: „Julia siada” i „Julia je wszystko” Evy Eriksson.

Już samo nazwisko autorki daje gwarancję wartościowej lektury. Wszak szwedzcy pisarze traktują dzieci bardzo poważnie, poruszając wszystkie związane z nimi tematy. Nie boją się spraw trudnych, nie szczędzą jednocześnie czytelnikowi humoru.

Mała Julia eksploruje otaczającą ją rzeczywistość. Wszystko jest takie nowe i ciekawe. A jak najlepiej się to robi? Oczywiście, że namacalnie. Trzeba dotknąć, posmakować, powąchać i poczuć. Sprawdzić wszystkimi zmysłami, bez względu na konsekwencje.

W książce „Julia siada” dziewczynka poznaje świat z pozycji… swojej pupy, a towarzyszy jej w tym tata. To nic, że krzesełko dla lali jest za małe, że piłka ucieka spod pupy, a ukochany pies Soda nie chce pełnić roli konia na biegunach. To nic, że piękny czerwony muchomor nagle zmienia wygląd i przestaje być piękny. Ważne, że każdy kamień, każdy pieniek na dworze pozwolą się dosiąść, a huśtawka jest najfajniejsza pod słońcem. Szkoda, że tata nie rozumie, że siedzenie w wózku jest po prostu nudne.

Babcia natomiast jest przewodniczką bohaterki w drugiej części serii, pt. „Julia je wszystko”. Już po tytule wiemy, w jaki sposób dziewczynka poznaje otoczenie. Dlaczego babcia je babki z piasku na niby? Jak smakuje przyroda? Dlaczego mrówki uciekają, a babcia nie pozwala posmakować zajęczych bobków? Świat wokół jest przecież taki smakowity i pachnący… I mimo że brzuszek już pełen, to przecież znajdzie się w nim miejsce na najpyszniejszy lodowy deser.

Książki cieszą oko prostym, lecz wartościowym tekstem oraz cudownymi ilustracjami, które stworzyła Lisa Moroni. Szata graficzna jest kolorowa i bardzo spójna z tekstem. Teksty przybliżają małemu czytelnikowi świat, tłumaczą rzeczy niezrozumiałe, pozwalają porozmawiać o emocjach. Można je zarówno czytać, jak i wyłącznie oglądać, zadawać pytania o ilustracje, pośmiać się, jednym słowem: miło i mądrze spędzić czas.

Obie części są wydane bardzo estetycznie. Kartonowa okładka, dobry gatunkowo i trwały papier, niewielki rozmiar – to oprócz tekstu i grafiki pozostałe walory publikacji. I co cieszy – w serii znajduje się więcej części z małą Julką w roli głównej.

Polecam serdecznie dla maluchów, które uczą się otaczającego je świata. To ciepła i pełna humoru wydawnicza seria o małej i inteligentnej psotnicy Julce. Dzięki tym książkom można wytłumaczyć dziecku, co jest dobre, co złe, co można, a czego należy się wystrzegać. Sięgnijcie zatem po wspomnianą serię. Naprawdę warto!

Iwona Pietrucha
ocena 5

Julia

Julia siada; Julia je wszystko

Eva Eriksson
il. Lisa Moroni
przeł. Ewelina Węgrzyn
wyd. Wilga, 2020
wiek 2+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz