„Selfie ze stolemem” – recenzja książki

Pewnego dnia w internecie pojawia się selfie ze stolemem. Kto jeszcze we współczesnym świecie wierzy w moc legendy? A legenda głosi, że te olbrzymy zamieszkiwały przed laty kaszubskie lasy. Złe, okrutne, prześladujące ludzi, odznaczające się wielkim wzrostem i siłą, były postrachem mieszkańców. Pozostały po nich głazy…

Te legendarne postacie unikają słońca, uwielbiają deszczową, pochmurną pogodę, brzydko pachną, a w ich menu znajdują się chrząszcze i dżdżownice zasmażane w liściach łopianu. Mały stolem z opowieści Krzysztofa Kochańskiego jest inny od swoich przodków. Wszędobylski, ciekawy świata, nie potrafi usiedzieć na miejscu, więc pewnego dnia wymyka się z jaskini, mimo zakazu rodziców, i ucieka do lasu. Podczas eskapady wpada do schronu, gdzie spotyka kamiennego stolema, który… okazuje się nim jednak nie być. Kim jest tajemnicza postać? Dlaczego depczą jej po pietach złodzieje? Dość powiedzieć, że mały Stolko zaprzyjaźnia się ze spotkaną w schronie postacią i pomaga jej odnaleźć drogę do domu.

Opowieść „Selfie ze stolemem” to książka dla lubiących gatunek fantastyczny. Już wykorzystanie wątku legendy o Lesie Stolemów na to wskazuje. Pełno tu baśniowych elementów: przyjaźń dziewczynki ze Stolkiem, kamienne postacie, magiczna mapa odnaleziona przez etnografa, ścieżka prowadząca Tam Gdzie Pieprz Rośnie i lusterko. Jednak pod tą fantastyczną kołderką autor przemyca również pewien istotny wątek. Jak twierdzi autorka, blurba prof. Joanna Papuzińska, opowieść przesyła filozoficzną metaforę „spotkania z obcym” i chyba nie można trafniej ująć przesłania. Książka burzy uprzedzenia i pokazuje, ze można przezwyciężyć lęk. Mała Zosia tłumaczy stolemowi swój świat i odwrotnie. I mimo, ogromnych różnic, potrafią sobie zaufać i nawet się zaprzyjaźnić.

Tę niepozorną objętościowo lekturę wydało Wydawnictwo Literatura. Mały format, wielkości szkolnego zeszytu, twarda okładka, dość duży druk, zachęcający dorastającego czytelnika do samodzielnej lektury, to niewątpliwe atuty publikacji. Uzupełnia je szata graficzna. Ilustracje Zosi Dzierżawskiej są sympatyczne i, mimo szarej kolorystyki, niebudzące lęku. Książka została nagrodzona w konkursie im. Astrid Lindgren na współczesną książkę dla dzieci, organizowanym przez Fundację „ABCXXI – Cała Polska Czyta Dzieciom”, co dodatkowo wskazuje na jej wartość. Autor książki jest cenionym pisarzem ze świata science-fiction, tą propozycją natomiast debiutuje na rynku literatury dla dzieci.

Polecam, choć nie jestem amatorką tego gatunku. Urzekła mnie bowiem ta książka pomysłem splecenia dwóch różnych światów: legendarnego i współczesnego, oraz sposobem przekazu życiowych wartości.

Iwona Pietrucha
ocena 5

Stolem

Selfie ze stolemem

Krzysztof Kochański
il. Zosia Dzierżawska
wyd. Literatura, 2020
wiek 9+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz