„Stadiony świata” – recenzja książki

Ten album to nie lada gratka dla fana piłki nożnej, dużego i małego, chociaż to publikacja przeznaczona dla starszych dzieci. Drugie wydanie pięknej książki „Stadiony Świata”, którą Joanna Bachanek stworzyła w duecie z Jackiem Cukrowiczem, to ilustrowany przewodnik po piłkarskich arenach. Piękny i wciągający, nie pozwala się oderwać nawet takim laikom w dziedzinie sportu, jak pisząca tę recenzję.

Publikację otwiera krótki rys historyczny, z którego dowiadujemy się, gdzie odbyły się pierwsze nowożytne igrzyska olimpijskie, skąd pochodzi słowo „stadion” i jakie znaczenie dla ówczesnych cywilizacji miał sport. Kolejne rozdziały to już okazja do zatopienia się w podróżach po świecie i eksploracji mniej lub bardziej fascynujących budowli sportowych.

Pierwszy rozdział trochę się, niestety, rozminął z rzeczywistością. Prezentuje bowiem Gospodarzy Mistrzostw Europy 2020, które nie odbyły się z powodu pandemii. Nie przeszkadza nam to jednak przespacerować się po imponujących, nowoczesnych stadionach. Angielski Wembley, duński Telia Parken, hiszpański San Mames, irlandzki Aviva Stadium… Nie sposób ich wszystkich wymienić. Rozdział drugi, zatytułowany „UEFA”, przedstawia stadiony europejskie międzynarodowej organizacji pozarządowej zrzeszającej kluby z Europy i Azji. Tu znajdziecie nasz biało-czerwony PGE Narodowy, który prezentuje się imponująco, nie odbiegając standardami od europejskich świetności. A czy wiecie, że na świecie znajduje się podobny budynek do warszawskiego? Podobny, bo zaprojektowany przez tę samą grupę projektantów. Są tu i inne polskie stadiony. Kolejny rozdział „CONMEBOL i CONCACAF” prezentuje piłkarskie perełki Południowoamerykańskiej Konfederacji Piłki Nożnej i Konfederacji Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów. Przyznajcie sami – wiedza to raczej z górnej półki, dla wtajemniczonych. I też mnóstwo tu ciekawostek. Odwiedzimy na przykład jedyny stadion położony na takiej wysokości, że gra na nim jest dla wielu piłkarzy koszmarem. Ostry górski klimat plus wysiłek fizyczny składają się na mieszankę wybuchową, której niewielu potrafi sprostać. Przejdziemy się po, wzorowanej na hollywoodzkiej, Alei Gwiazd znajdującej się na stadionie Maracana w Rio de Janeiro. Ale prawdziwe wrażenie zrobi na nas, naszpikowany elektroniką i technologicznymi nowinkami, położony w Atlancie betonowy kolos, Mercedes-Benz Stadium. Książkę zamyka najmniejszy objętościowo rozdział z czterema stadionami Azjatyckiej i Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej. Skromny, ale równie ciekawy jak pozostałe trzy. Szczególnie, gdy przeczytamy o singapurskiej perełce stadionowej zbudowanej w formie imponującego statku na wodzie, a wszystko to z powodu gęstości zaludnienia tego kraju.
Każdemu stadionowi poświęcone są 2-3 rozkładówki, na których autorzy przedstawili krótkie wizytówki budowli, ciekawostki związane z ich powstawaniem, genezy i dokładne tłumaczenie nazw, przypisane do stadionów kluby, sylwetki grających w nich piłkarzy oraz grafiki i przepiękne zdjęcia, współczesne i archiwalne, niejednokrotnie na całe dwie strony książki. Dowiadujemy się również, jakie są przyzwyczajenia piłkarzy, bez jakich amuletów nie wyobrażają sobie gry, przyswajamy pamiętne daty. Każdy obiekt ma jakąś ciekawą historię, albo związaną z powstawaniem, albo z rozgrywkami.

Szatnia którego stadionu urządzona jest zgodnie z filozofią feng shui? Która arena zaopatrzona jest w największą liczbę toalet? Na którym boisku zakopano kapsułę czasu i w jakim celu? Który naród znany był z tego, że przychodził na mecze wystrojony w garnitury i meloniki? O której budowli mówi się, że jest najlepiej zarabiającym stadionem świata? Który stadion ma dach sugerujący ludzkiej wyobraźni niebanalne skojarzenia? A czy wiecie, że na jednym z obiektów znajdują się krzesełka wykonane z trzciny cukrowej? Gdzie znajduje się najmniejsze boisko świata i co ma wspólnego z pudełkiem czekoladek? Na które boisko podczas rozgrywek wstępu nie mają kobiety? Zaintrygowani pytaniami? Zapewniam, że takich perełek jest w książce więcej. Czyta się ją i ogląda bez wytchnienia.

Przepiękna publikacja Wydawnictwa Dwukropek, wydana na kredowym papierze, co podnosi jej wartość, chociaż przecież to oczywiste, status albumu zobowiązuje. Ogromnych rozmiarów, prawie 230 stron objętości, ciężka od… informacji i gabarytów. Zachwycająca dla oczu, zaspakajająca głód wiedzy na temat piłki nożnej. Wyczerpujące kompendium, które można czytać wielokrotnie, zaglądać do konkretnych obiektów, rozdziałów i chłonąć. Pasjonująca wycieczka po najpiękniejszych arenach świata.

Polecam, szczególnie na prezent dla fana piłki nożnej, ale myślę, że i laik zechce mieć „Stadiony świata” w swojej biblioteczce, by zachwycać się przepiękną i arcyciekawą zawartością tej świetnej publikacji.

Iwona Pietrucha
Ocena 5

Stadiony świata

Stadiony świata

Joanna Bachanek, Jacek Cukrowicz
il. Agnieszka Suszczyńska
wyd. Dwukropek
wiek 9+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz