„Mietek i skarb Wejhera” – recenzja książki

Czy wiecie, jaki jest przepis na zgraną paczkę przyjaciół? Ja już wiem i zdradzam sekret: to „banda chłopaków z trudnym charakterem i dziwnymi ksywkami, a do tego jeszcze Amelka, która najchętniej wszystkimi by rządziła”.

Mietek, Ronek, Mesio, Pępek, Najman, Kasi, Wiktorek i, oczywiście, Amelka, pojawiają się w najnowszej części przygód autorstwa Marty H. Milewskiej, pt. „Mietek i skarb Wejhera”. Od publikacji poprzednich części upłynęło sporo czasu, ale piłka nie wyleciała im z głowy, jak sami twierdzą, i nie są też, zdaniem dorosłych, ani ciut grzeczniejsi. Więc przed nami kolejna ekscytująca literacka porcja przygód.

Tym razem trener organizuje bohaterom wyjazdowy udział w międzynarodowym turnieju piłkarskim. Jako drugi opiekun jedzie z nimi mama Mietka, a nie przebojowa babcia, jak dotychczas. Chłopak nie jest z tego powodu za bardzo szczęśliwy, ale nie ma raczej wyjścia. Pobyt w Rewie okazuje się fantastyczny, tak bardzo, że chłopcy, zafascynowani super hotelem, zapominają w stołówce o diecie sportowca. Chłopcy, bo Amelka nadal trzyma klasę i to nie tylko pod względem jedzenia. Nawiązanie przyjaźni z kolegami z Francji oraz przebojowymi piłkarkami to nie jedyne atrakcje turnieju. Pan Ludwik, gospodarz hotelu, opowiada paczce przyjaciół legendę o Wejherze, zdradzając tym samym sekret o śmiałkach i desperatach poszukujących skarbu w tej okolicy. Zaaferowani opowieścią piłkarze korzystają z zaproszenia sympatycznego franciszkanina – Karola, i zwiedzają podziemia kościoła z tajemniczą kryptą założyciela Wejherowa. W międzyczasie okazuje się, że z krypty ginie drogocenny medalion Wejhera… No a potem wypadki toczą się już błyskawicznie i nie ma raczej zbyt dużo czasu na treningi.

Co ma wspólnego ze skarbem Wejhera sportowa drużyna z Francji? Dlaczego w pewnym momencie w hotelu pojawia się babcia Mietka? Kto i w jakim celu więzi w starej poniemieckiej torpedowni mamę i zakochanego w niej surfera?

„Mietek i skarb Wejhera’ to nie tylko pełna humoru opowieść o niesamowitych przygodach paczki przyjaciół związanych wspólną pasją. To książka, która między wierszami przemyca informacje o zdrowym odżywianiu oraz przybliża korzyści płynące z czytania. Uświadamia również młodemu czytelnikowi, że wygrana nie jest w życiu najważniejsza. I przede wszystkim w ciekawy sposób przedstawia jedną z legend nadmorskiej miejscowości.

Zgrabnie napisana, niewielka powieść, łączy w sobie elementy dreszczyku i humoru. Czyta się ją szybko, gdyż wciągająca akcja nie pozwala się od książki oderwać. Bardzo ciekawie Marta H. Milewska kreśli postacie bohaterów, i to zarówno dorosłych, jak i dzieciaków. Ci pierwsi są zdystansowani, zabawni i tak samo jak młodzi ludzie, chętni do przeżywania ciekawych przygód. Szatę graficzną tworzą czarno-białe ryciny autorki oraz zabawna czcionka tytułów rozdziałów. Całość zamyka twarda okładka ozdobiona kolażem ze zdjęć i rysunków. Seria ukazała się w Wydawnictwie Dreams.

Polecam tę fascynującą lekturę. Zapewniam, że to książka z rodzaju tych, które powodują, że młodzi ludzie pokochają kontakt z czytaniem. O takich przygodach marzy zapewne wiele dzieci, tym bardziej warto więc sięgnąć do książki.

Iwona Pietrucha
ocena 5

Mietek i skarb Wejhera

Mietek i skarb Wejhera

tekst i il. Marta H. Milewska
wyd. Dreams, 2020
wiek 7+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz