Książki

Odkrywane na nowo – Są na świecie dobre wróżki

Tak mogłabym rozpocząć opowieść poświęconą bohaterce książki, którą po raz pierwszy przeczytałam przed laty, a powróciłam do niej kilkanaście dni temu. Jako czytelniczka, tropiąca obiegowe motywy i wątki, mogłabym dodać: „Dobre wróżki są piękne. Chodzą we wspaniałych sukniach. Czynią dobro i pojawiają się wtedy, gdy bardzo potrzebujemy ich pomocy”. Gdybym jednak zdecydowała się na taką

„Kto-książeczki” – przebój szwedzkiego rynku

Pełne akcji obrazkowe książeczki Stiny Wirsén oczarowały tysiące dzieci i rodziców. W Szwecji książeczki te nazywa się „kto-książeczkami” – choć nie wszystkie tytuły zaczynają sie od „kto”. Kto jest sam?, Kto się skaleczył?, Kto sie złości?; ale także Czyja babcia?,Czyje spodnie?. Pierwsza z nich: Kto sie złości?, wyszła w 2005 roku i była prawdziwym sukcesem.

Odkrywane na nowo – Co dzieciom na Wschodzie opowiadano

Kultury narracyjnej naszym wschodnim sąsiadom na pewno można pozazdrościć. Zresztą nie trzeba sięgać po powieści Dostojewskiego lub opowiadania Czechowa, żeby przekonać się o tym, jak Rosjanie potrafią opowiadać. Obecność ukochanego dziadka lub babci, pochodzących z tych rejonów, mogła w nas zaszczepić upodobanie do opowieści z tego kręgu. Tak stało się w moim wypadku. Rodzina przed

Raczkujący czytelnicy – nauka czytania (prawie) od urodzenia

Czytanie jest umiejętnością, której się nie zapomina. Zatem niezależnie od wieku, w którym człowiek nauczy się czytać, będzie mógł tę umiejętność wykorzystywać do końca życia. Pojawia się pytanie, od kiedy zacząć? Kiedy dziecko jest gotowe do rozpoczęcia nauki czytania? I tutaj niespodzianka – dziecko jest gotowe prawie od urodzenia!

Odkrywane na nowo – Ta zbawienna wyobraźnia

„Ach, to znowu przez tę twoją wyobraźnię” albo „Przestań wymyślać” czy „Te twoje niestworzone historie!” – takie zdania słyszą nieraz dzieci, postrzegające wyobraźnię jako rodzaj dodatku do rzeczywistości, na który ich rodzice patrzą z niechęcią. Ludzie dojrzali zazwyczaj świetnie zdają sobie sprawę zarówno z negatywnych, jak i pozytywnych stron wyobraźni.

Warto czytać… i kropka – wychowanie z książką w empiku

Kiedy myślimy o zajęciach czytelniczych dla dzieci, zazwyczaj przychodzą nam na myśl czytanki w bibliotekach czy małych, lokalnych księgarniach, które przyciągają coraz liczniejsze grupy najmłodszych. Warto jednak wiedzieć, że od kilkunastu miesięcy trwa unikalna w skali Polski akcja wychowania z książką – „Przecinek i kropka” – w której do tej pory uczestniczyło około 26 tysięcy

Odkrywane na nowo – Baśniowo o Wietnamie

Naszym dzieciom słowa „Chiny” czy „Indie” pewnie więcej mówią niż „Wietnam”. Co najwyżej przechodziły obok restauracji lub baru oferującego dania kuchni wietnamskiej, albo widziały na ulicy przedstawicieli owej nacji, mieszkających w Polsce. Natomiast w świadomości większości dorosłych nazwa tego kraju pojawia się zazwyczaj w kontekście politycznym. Takie tło występuje również w książce Wojciecha Żukrowskiego „Ognisko

Naprawdę dobre książki – W lusterku myśli, część XII

Wśród książek adresowanych do dzieci zdarzają się, na szczęście, takie, które – pozostając dobrą literaturą (a nie mniej lub bardziej pożytecznym „produktem” służącym do wychowywania) – pokazują coś, co można nazwać prawdziwym obrazem świata. Prawda dotyczy tu zarówno świata zewnętrznego, jak i świata wewnętrznego, to jest przestrzeni przeżyć, wszelkiego rodzaju osobistych odczuć, a także emocji.

Odkrywane na nowo – Orientalne baju, baju, baj…

Gdy któregoś pięknego wrześniowego popołudnia oglądałam przedmioty zgromadzone w galerii sztuki etnicznej w Kazimierzu nad Wisłą, nieoczekiwanie przypomniałam sobie o książce w miękkiej, już nieco podniszczonej niebieskiej okładce. Nic dziwnego, że właśnie w tym miejscu moja pamięć skierowała mnie do takiej lektury. Świeczniki z łupiny orzecha kokosowego, obrączki z tajlandzkiego srebra, bransoletki z Sumatry, wschodnie

Rodzinne sytuacje – niezupełnie modelowe – W lusterku myśli, cz. XI

Jedyny „słuszny” model rodziny: mama, tata i dziecko (dzieci)? A jakże. Obrazów takiego modelu rodziny jest w literaturze (zwłaszcza polskiej) bez liku. Ich mnogość bierze się tylko po części z rzeczywistości. Bierze się też, zapewne, z wyobrażeń o tym, jak być powinno i, jak się można domyślać, z poczucia misji, by kształtować ten najwłaściwszy –