11+ lat

„Misia i jej mali pacjenci. Złocista zagadka” – recenzja książki

Po tę serię zawsze sięgam z prawdziwą przyjemnością. Każdą książkę uwielbiam za mądry przekaz, chwytające za serce historie, za wielką miłość do zwierzaków i cudownie kojące opisy przyrody. Zachwycam się przepięknym językiem autorki oraz subtelną szatą graficzną ilustratorki i, egoistycznie, marzę, by Misia nigdy nie dorosła, by ciągle była małą lekarką otaczających ją zwierząt.

„Flora” – recenzja książki

Czy w naszych miastach jest za dużo betonu, a dzieci spędzają więcej czasu w zamkniętych salach zabaw niż w parkach? W Jałowym Siole tak właśnie było! Ludzie popadli w skrajność i otoczyli się jedynie „bezpiecznymi” ścianami, chodnikami i wybetonowanymi placami i nikt nie dostrzegał problemu!

„Chłopiec znikąd” – recenzja książki

Max i Ahmed to rówieśnicy, każdy innej narodowości. Pewnego dnia obaj znajdują się na obczyźnie, daleko od rodzinnego kraju, każdy z innego powodu. Każdego z nich przeraża Belgia, każdego z innego powodu. Chłopcy tęsknią: Ahmed za ojcem, który zginął, ratując tonącą łódź z uchodźcami. Max za przyjaciółmi pozostawionymi w dalekiej Ameryce.

„Zaklinaczka. Ta, która powraca” – recenzja książki

Trudno dziś zainteresować młodych ludzi czytaniem. Bezsprzecznie furorę robią książki, których akcja dzieje się w świecie magii, które pobudzają wyobraźnię i pozwalają oderwać się od rzeczywistego świata. Jak na przykład „Harry Potter” czy „Opowieści z Narni”. Po lekturze książki, która mam przyjemność zaproponować myślę, że seria o Zaklinaczce świetnie wpisuje się w ten kanon.

„Królewski skarb” – recenzja książki

Bohaterami tej książki są członkowie sympatycznej rodziny, z których zdecydowanie wyróżnia się Bezimienna. To Helenka, na którą wołają w ten sposób bracia i rodzice. Dziewczynka jest przebojowa i żądna przygód. Nie boi się wyzwań, ryzykownych działań, a wykonanie telefonu do ambasady brytyjskiej nie stanowi dla niej żadnego problemu.

„Przemiana Caraga” – recenzja książki

Fantastyka to jeden z bardziej lubianych gatunków literackich. Zaliczane do niego książki czytają chętnie młodsi i starsi czytelnicy. Ja, co prawda, nigdy tego fenomenu nie rozumiałam, ale uważam, że ważne jest, żeby w ogóle czytać. A z przyjemnością czyta się to, co się lubi. Dlatego niektórzy czytają fantastykę!

„Księżycowy blask” – recenzja książki

Po przeczytaniu kilku pierwszych stron myślałam, że to kolejna książka dla nastolatek. O nieszczęśliwej miłości, o przyjaźni, o zwyczajnym życiu dość przeciętnej uczennicy szkoły średniej. Każda kolejna strona utwierdzała mnie w tym, że nie miałam racji i że nie jest to tylko książka obyczajowa. Ale po kolei.