Książki

„Kosmita” – recenzja książki

Zanim zacznę pisać o samej książce, muszę wspomnieć, że jestem pod wielkim wrażeniem procesu twórczego, którego wynikiem jest „Kosmita”. Na samym początku czynię wielki ukłon w stronę autorki, która dogłębnie i naukowo zbadała sprawę autyzmu, a potem zrobiła z niej dobrą literaturę, nie pozbawioną wszak szlachetnych funkcji służebnych.

„Lubię bajki” – recenzja książki

Pod nazwą kolekcji wydawnictwa Bajka, nomen omen, podpisałby się chyba każdy – niezależnie od wieku i światopoglądu. Niezwykłe historie – ciekawe, pełne humoru, stworzone przez znanych i lubianych przez dzieci autorów i ilustratorów – zabierają najmłodszych (wraz z tymi nieco starszymi, którzy niezbędni są do wspólnej lektury) do krain królewien, potworków i kotów (to na

„Magiczne drzewo. Czerwone krzesło” – recenzja książki

Nigdy nie ukrywałam, że fantasy nie należy do moich ulubionych gatunków literackich. Chyba zbyt twardo stąpam po ziemi, by wczuć się w klimat innych światów, fantastycznych postaci i nierealnych zdarzeń. Nie jestem jednak fanatyczną przeciwniczką takiej literatury, szczególnie gdy trafia się książka jak „Magiczne drzewo” Andrzeja Maleszki. Sięgnęłam po nią bez wahania, mając w pamięci

„Z Tango jest nas troje” – recenzja książki

Już na wiele miesięcy przed polską premierą opowieść o parze pingwinich samców wysiadujących jajko, a później wychowujących małą Tango, wzbudzała emocje opinii publicznej. Wypowiadali się zarówno zagorzali przeciwnicy tej książki – o której zresztą niewiele wiedzieli, bo wiedza ta ograniczała się do informacji prasowych rozsyłanych przez wydawcę, jak i jej zwolennicy – również w dużej

„Wszyscy mają psa, tylko nie ja” – recenzja książki

Jak często my, dorośli, dziwimy się, że jakieś zdarzenie, zachowanie, zdanie wypowiedziane bez żadnych intencji powoduje radość, smutek, złość dziecka. Pozbawieni w trakcie dorastania dziecięcej wrażliwości, nie potrafimy często wczuć się, a co za tym idzie – zrozumieć tego, co dzieje się w małych sercach i umysłach. Tym większe wyrazy uznania dla Jarosława Mikołajewskiego, który

„Dynastia Miziołków” – recenzja książki

Nie jest wcale wykluczone, że po książkę tę sięgną teraz rodzice, którzy sami czytali ją w dzieciństwie, drukowaną w odcinkach w „Świecie Młodych”. Niemożliwe? A jednak – historia o zwariowanej, choć w gruncie rzeczy dość „normalnej” rodzinie powstała przed szesnastoma laty i od razu docenili ją nie tylko czytelnicy, ale i osoby zawodowo zajmujące się