Książki

Stawiamy na rodzimą twórczość dla dzieci – rozmowa z Iwoną Krynicką, kierującą redakcją książek dla dzieci w wydawnictwie Muza

Najważniejsza jest dla nas książka tradycyjna, ale nie możemy się zamykać na nowe technologie, udawać, że taka książka nie istnieje. Na pewno spróbujemy opracować wersje multimedialne niektórych tytułów i zobaczymy, czy spodobają się naszym czytelnikom – mówi związana przez kilkanaście lat z wydawnictwem Wilga Iwona Krynicka, stojąca obecnie na czele stworzonej właśnie redakcji książek dla

Tak naprawdę cały czas piszę o tym samym dziecku, tylko nadaję mu różne imiona – rozmowa z Piją Lindenbaum

„Mogę powiedzieć, że mam kiepską wyobraźnię, bo wszystkie historie z moich książek są wzięte z rzeczywistości” – mówi szwedzka autorka i ilustratorka książek dla dzieci, Pija Lindenbaum, w rozmowie z Agatą Hołubowską oraz na spotkaniu „Między słowem a obrazem. O książkach obrazkowych z perspektywy autora i wydawcy” (7.06.2013, Poznań), w którym uczestniczyła również redaktorka Birgitta

AudioBUKI to marka zrodzona z wielkiej uważności na potrzeby dziecka – rozmowa z Ewą Olejnik i Beatą Wus

„Nasze publikacje mają uwrażliwiać i inspirować młodego człowieka, któremu należy się produkt najwyższej jakości, pobudzający zmysły i rozwijający wyobraźnię. Dlatego oprócz niezwykle istotnej treści, ważne jest to, w jakiej formie ją zaproponujemy młodemu odbiorcy” – mówią Ewa Olejnik i Beata Wus w rozmowie z Agatą Hołubowską.

Przeprosiłam się z formą i rozwijam ją w mądry sposób – rozmowa z Katarzyną Bogucką

Ilustracje pokazujące co dzieje się w tekście jeden do jednego nie mają dla mnie sensu, zwłaszcza w książkach dla dzieci. W takim przypadku może nawet lepiej opowieść zostawić bez ilustracji, która nie ma być przecież kolorowym wabikiem do tekstu, a ma go uzupełniać i tworzyć spójną całość – mówi Katarzyna Bogucka w rozmowie z Agatą

Wyobraźnia i prostota, w to wierzę – rozmowa z Hervé Tulletem

Od samego początku, od niemal pierwszej książki uważałem, że czytanie może angażować wszystkie zmysły. Całymi sobą możemy chłonąć treść książki, przyjmować to, co wydarzy się, gdy przełożymy stronę – mówi Hervé Tullet, który w październiku gościł w Polsce na zaproszenie Wydawnictwa Babaryba i Instytutu Francuskiego w związku z premierą książki „Turlututu. A kuku, to ja!”.