Magiczne drzewo. Czerwone krzesło

Czuję, że będą nagrody – recenzja filmu „Magiczne drzewo”

Na prasową premierę „Czerwonego Krzesła” szedłem z duszą na ramieniu. Zastanawiałem się, czy film udźwignie oczekiwania, jakie miałem (mieliśmy?) po siedmiu pierwszych odcinkach „Magicznego Drzewa”. Zastanawiałem się, czy Maleszka wyczuje specyfikę dużej produkcji kinowej, która stawia przed reżyserem zupełnie inne wymagania niż kameralne widowiska telewizyjne lub teatralne. Zastanawiałem się wreszcie – może nieco irracjonalnie –

Recenzja filmu, którego nie widziałem – o „Magicznym Drzewie” Andrzeja Maleszki

Magia w twórczości Andrzeja Maleszki obecna była od zawsze. I nie była to owa tania, łatwa magia pojawiająca się za wypowiedzeniem odpowiedniego zaklęcia, która tak jest ostatnimi laty modna. Była to magia szlachetna – płynąca z wnętrza, z uczuć, które mają siłę przemieniania świata i ludzi, naprawiania zła, przywoływania nadziei. Tak było w „Mechanicznej Magdalenie”,

„Magiczne drzewo. Czerwone krzesło” – recenzja książki

Nigdy nie ukrywałam, że fantasy nie należy do moich ulubionych gatunków literackich. Chyba zbyt twardo stąpam po ziemi, by wczuć się w klimat innych światów, fantastycznych postaci i nierealnych zdarzeń. Nie jestem jednak fanatyczną przeciwniczką takiej literatury, szczególnie gdy trafia się książka jak „Magiczne drzewo” Andrzeja Maleszki. Sięgnęłam po nią bez wahania, mając w pamięci