spektakle dla dzieci

„Ferdynand wspaniały” – recenzja spektaklu

Wiadomo, że psy potrafią robić różne rzeczy – takie typowo psie oraz bardziej ludzkie. Ot, mogą chociażby jeździć koleją czy smucić się nad rzeczką. Dlaczego nie miałyby marzyć?! Nikogo zatem nie zdziwi fenomen Ferdynanda Wspaniałego, który marzył o tym, by stać się człowiekiem i co najważniejsze – udało mu się to! Że we śnie?! To

„Szpak Fryderyk” – recenzja spektaklu

Otoczona ze wszech stron gwarem i niespożytą energią dzieci w wieku 5-7 lat, zasiadłam na widowni Sceny Kameralnej Teatru Lalek PLECIUGA w Szczecinie. Gdy oczekiwanie na spektakl zaczynało stawać się nieznośne, a z przodu widowni odezwał się zdesperowany głos jakiegoś malca: „Kiedy wreszcie będzie to przedstawienie?!”, wiedziałam, że ta wielka chwila już niedługo nastąpi.

„Krawiec Niteczka” – recenzja spektaklu

Kolejny młodzieniec, który postanowił dojść do Pacanowa. Co prawda bez prawdziwej koziej bródki, ale, i owszem, z brodą przypominającą bródkę capa – ze stu trzydziestoma sześcioma włosami weń, które czasem zaplatał w warkoczyki. Bez rogów i ogona, mimo że jest „wytworem” wyobraźni i pióra tego samego człowieka co Matołek – Kornela Makuszyńskiego.

„Gdzie jest Pinokio?” – recenzja spektaklu

– Dlaczego nie wchodzimy? – pyta zniecierpliwione dziecko. – Bo nie mamy jeszcze nosów – odpowiada mama. Stoimy lekko stłoczeni przed namiotem cyrkowym, czekając na moment, aż zostaniemy wpuszczeni do środka i rozpocznie się spektakl. Ktoś kosi trawę, jakaś pani kręci watę cukrową. Niektórzy rodzice pośpiesznie wycinają z papieru długie nosy dla siebie i dla

„Magiczny Sklep z Zabawkami” – recenzja spektaklu

Zakładaliśmy, że będziemy się różnić w ocenie spektaklu, że Miłosz zacznie od pytania o zasadność zużycia takich ilości prądu i tak się nam potoczy dyskusja składająca się z kontrargumentów. A tu niespodzianka – jedyne „ale” to słone paluszki i nienajlepsze ustawienie krzeseł na widowni. Więcej zastrzeżeń brak.