„Lumikulu Ajko” – recenzja płyty

Oczekiwania rodziców wobec płyty z muzyką dla dzieci mogą być przeróżne… Najchętniej 12 piosenek, pozytywne, subtelne melodie, łagodne teksty o kotach, zamkach i lalkach – wzbudzające świadomość dobrego wyboru muzyki dla Maluchów, wywołujące uśmiech na twarzy i uczucie dobra połączonego z radością. Wszelkie kontrowersje muzyczne zazwyczaj nie są wskazane. „Lumikulu Ajko” już swoją okładką zapowiada, że tym razem tak łatwo nie będzie.

Morze, piaszczysta plaża, dwójka maluchów odwrócona plecami i dwa pluszowe koniki na okładce płyty sprawiają, że aż sama wpada w ręce. Zaskakująca nazwa „Lumikulu Ajko” zastanawia nie mniej niż tytuły utworów („Emigrant”, „Kanał”, „E-szkoła”).

Inicjatywa twórcy projektu – Michała Kowalonka – niezwykle mnie zachęca. Pisze o wspomnieniach z dzieciństwa, inspiracji do tworzenia odczuwanej podczas działań z dziećmi, ich otwartości, nieskrępowaniu i swobodzie. Zgrzyty, śmiechy, spontaniczność dzieci biorących udział w projekcie zdecydowanie pokrywają się z zamierzeniami twórcy. Bogactwo żywych instrumentów, nietuzinkowych aranżacji doskonale współgra z lekkością i wdzięczną prostotą głosów dzieci.

Mimo to, projekt wzbudza pewne kontrowersje. Teksty piosenek i zestawienia słów w licznych momentach są niezrozumiałe, interpretacja ciężka i momentami nieodpowiednia dla dzieci:

„ręce do góry
strzelamy w was
zamykamy oczy
nadchodzi wasz czas”

„ty odlecisz samolotem
ja zostanę tu na potem
będziesz zmywał kule złote
ja zostanę kulą w płocie”

„ciszej chyba już się nie da
myszka głośniej sika w watę
nucąc recytuje 3 historie nucąc
wąs i broda komentują
nikt już tego nie rozumie…
Ciszej…”

Dlatego też nasuwa się pytanie – do kogo skierowana jest płyta „Lumikulu Ajko”? Dla dzieci jest nieodpowiednia, dla dorosłych – zbyt oczywista. Dysonans odczuwany podczas słuchania odważnego połączenia niebezpiecznych, kontrowersyjnych tematów z łagodną dziecięcością jest dość niebezpieczny.

Projekt zapewne miał wiele do powiedzenia, jest ciekawym, trudnym do zaszufladkowania stylem, ale wydaje się być zbyt odważną alternatywą.

Mimo wszystko pochwalam muzyków biorących udział w projekcie za pomysł na „Lumikulu Ajko”. Lecz nie tylko! Na co dzień są członkami zespołu Snowman – przeplatający się post rock, jazz i elektronika, układające się w ciepłą brzmieniowo melodię. Nie jest to projekt dla dzieci, ale jeden z ich utworów niewątpliwie poleciłabym dzieciom przed zaśnięciem*.

Sandra Miśkiewicz**

Lumikulu

Lumikulu Ajko
wyd. Kartel Music, 2010
Spis utworów:
1. Nuda Na Raz
2. Emigrant
3. Sam Jak Palec
4. Tato
5. Plaster
6. Kołysanka Dla Dzbanka
7. Kanał 5
8. Oko-ono
9. Sen I Automaty
10. E-szkoła

** Psychologia połączona z pedagogiką wzbogaciły doświadczenia Sandry podczas pracy z dziećmi. Wmieszała się w to wszystko również muzyka. Nieustanna chęć poznawania rozmaitych zestawień dźwięków sprawia, że Sandra chce się nimi ze wszystkimi podzielić. W pełni poddając się urokowi atmosfery, spotykając się z dziećmi melodyjnie nasyca ich fantazję intrygującymi brzmieniami. A fascynacja i radość, którą dostrzega w oczach maluchów za każdym razem, gdy obdarowuje je nową muzyką, jest dla niej największą nagrodą.

Dodano: 2010-06-22

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz