Chcę wywoływać uśmiechy – rozmowa z Joanną Jabłczyńską

Swoją pierwszą płytę nagrałam do dzieci, bo właśnie wśród nich mam najwięcej fanów – mówi w rozmowie z Qlturką aktorka i piosenkarka Joanna Jabłczyńska, której płyta „Papparapa” trafi niebawem na rynek.

Qlturka: Jak to się stało, że zaczęła Pani śpiewać?

Joanna Jabłczyńska: Muzyka towarzyszyła mi w życiu od zawsze i do tej pory tak pozostało. Przygodę ze śpiewem rozpoczęłam jeszcze w przedszkolu, gdzie brałam udział w każdym możliwym przedstawieniu. W domu buzia mi się nie zamykała :), co doprowadzało do szału moją starszą o sześć lat siostrę. Poprosiła więc rodziców, żeby zapisali mnie do jakiegoś dziecięcego zespołu, w którym mogłabym się realizować artystycznie. I tak się stało. Gdy miałam 8 lat, rodzice zapisali mnie do zespołu Fasolki i tam już nikt nie narzekał na to, że uwielbiam śpiewać i rozpiera mnie energia.

Q: Nie dość, że śpiewała Pani w Fasolkach, to szybko zaczęła Pani występować w programach telewizyjnych. Jak tyle zajęć udało się pogodzić z nauką?

JJ: Od kiedy pamiętam Fasolki występowały w programie „Tik Tak”. Jeżeli więc było się Fasolką, to udział w programach telewizyjnych był wręcz nieunikniony. Trudniej byłoby mi odpowiedzieć na pytanie, jak to jest chodzić tylko do szkoły i nie mieć żadnych innych obowiązków. Zawsze łączyłam szkołę z „pracą”. Jedyną receptą jest miłość do tego, co się robi. Wiem, że brzmi to banalnie, ale naprawdę się sprawdza.

Q: Czy to właśnie doświadczenia z dzieciństwa wpłynęły na to, że pierwsza Pani płyta skierowana jest do młodych słuchaczy?

JJ: Płyta skierowana jest głównie do dzieci przede wszystkim dlatego, że mam najwięcej fanów w wieku dziecięcym. Wielu z nich sugerowało, że powinnam nagrać płytę właśnie dla nich. Często dubbinguję też filmy dla dzieci, więc najmłodsi znają mój głos, piosenki, które w dubbingu często się pojawiają. Mam nadzieję, że także dorośli nie uciekną z pokoju, w którym będą leciały moje piosenki, i razem, całą rodziną, będą ich słuchać np. w samochodzie.

Q: Jak scharakteryzowałaby Pani swoją płytę?

JJ: Nagrywając ją, staraliśmy się uniknąć banału, ale również – trudnych tematów. Materiał jest przede wszystkim bardzo optymistyczny i mam nadzieję, że wywoła wiele uśmiechów na twarzach słuchaczy.

Q: Czy trudno pogodzić jest tak odmienne role – prawnika, piosenkarki, aktorki? Kim Pani się najbardziej czuje?

JJ: Najbardziej się czuję Joasią Jabłczyńską, czyli właśnie taką wielokolorową osobą, która ma wiele pasji i marzeń. Te pasje łączy tylko to, że wszystkie sprawiają mi ogromną radość i satysfakcję. Wszystkim to polecam. Nie trzeba szufladkować swoich pasji ani rezygnować z marzeń, gdy jest ich wiele. Trzeba je spełniać, niezależnie od tego, co mówią inni!

Q: Dziękujemy za rozmowę.

Joanna Jabłczyńska

Joanna Jabłczyńska zaczęła swoją przygodę z muzyką w popularnym zespole Fasolki. Szybko odkryła ją telewizja, gdzie występowała w programach dla dzieci, m.in. w „Tik-Tak”. Przez wiele lat prowadziła „Teleranek”. Zajęła się aktorstwem, zagrała w 15 filmach i serialach, m.in. w „Na Wspólnej” i „Klanie”. W 2008 roku zdobyła 2. miejsce w telewizyjnym show „Jak Oni Śpiewają”. W trzeciej edycji „Tańca z Gwiazdami” zajęła 4. pozycję. Jej pierwsza płyta „Papparapa” wydana jest pod patronatem Qlturki.

(Dodano: 2010-11-23)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz