„Draka w Muzeum” – recenzja książki

Co ciekawego można robić z muzeum? Nic! Tak myśleli Stefek i Janek, których dziadek pracował w warszawskim Muzeum Narodowym. Dziadek długo próbował namówić ich na odwiedzenie go w pracy. W końcu przeszedł na emeryturę i temat wizyty w muzeum zniknął. Aż do dnia, w którym chłopcy zaczęli wypytywać go o wiele kwestii związanych z miejscem, w którym pracował dziadek. Twierdzili, że te wszystkie informacje potrzebne są im do napisania wypracowania, które zostało zadane w szkole.

Czy pytali o obrazy? Nie. O rzeźby? Nie. Może szukali dzieł konkretnego artysty, o którym dzień wcześniej uczyli się w szkole? Nie! Chłopców interesowały kwestie zabezpieczeń stosowanych w muzeum i miejsc, w których najlepiej byłoby się schować, gdyby ktoś planował napad na muzeum. Skąd te pytania? Zrodziły się one podczas lektury gazety, w której opublikowano artykuł o napadzie na jubilera. Chłopcy, próbując sobie wzajemnie zaimponować, sprzeczali się o to, czy można włamać się wszędzie i o to, jak przygotować napad idealny. W końcu Janek oznajmił rówieśnikom, że włamie się do muzeum. Do tego jednak jest mu potrzebny pomocnik, a ponieważ najbardziej ufa swojemu bratu, na pomocnika wybrał właśnie Stefka! W poszukiwaniu wskazówek i pomysłów na napad stulecia chłopcy udali się do najlepiej zorientowanego w muzealnictwie członka rodziny, czyli do dziadka. Ten, zachwycony nagłym (ale i długo oczekiwanym) zainteresowaniem wnuków, nie tylko udzielił im wyczerpującej odpowiedzi na każde z zadanych pytań, ale i postanowił przyłączyć się do nich. Udali się do muzeum, wypili sok w tamtejszej restauracji, zapłacili, a potem, jeden po drugim znikali pod obrusem. Tu właśnie mieli oczekiwać na zamknięcie muzeum i rozpoczęcie swojej wielkiej przygody. Emocji nie zabrakło.

Noc w muzeum obfitować będzie w niesamowite wydarzenia. Dzieci będą musiały wykazać się sprytem, kreatywnością i niezwykłą odwagą. Czy uda im się wynieść stamtąd choć jeden obraz? Czy zaimponują swoim rówieśnikom? Odpowiedzi na te pytania znaleźć można w książce „Draka w Muzeum”.

Książka Agaty Loth-Ignaciuk udowadnia, że nawet w muzeum mogą się dziać ciekawe rzeczy, że każdy obraz, każda rzeźba to świadectwo dawnych czasów. Oprócz wciągającej historii pełnej przygód znajdujemy w tej książce reprodukcje obrazów i innych muzealnych eksponatów. Każdy z nich został na marginesie opisany w sposób ciekawy i przystępny dla młodego czytelnika. Nikogo te opisy nie znudzą, ale w każdym powinny wzbudzić zainteresowanie historią sztuki.

Książka zachwyca starannym wydaniem, ilustracjami i zdjęciami muzealnych eksponatów. Sama jest małym dziełem sztuki!

„Draka w Muzeum” to książka oryginalna i ciekawa. Trzyma w napięciu do ostatniej strony i zachęca do wycieczki (niekoniecznie nocnej) do muzeum. Przeczytajcie koniecznie, a potem zabierzcie ze sobą do warszawskiego Muzeum Narodowego i spróbujcie odszukać wszystkie opisane tam dzieła sztuki.

Magdalena Kwiatkowska-Gadzińska
ocena: 5

okładka książki

„Draka w Muzeum”, Agara Loth – Ignaciuk, wyd. druganoga

Draka w Muzeum
Agara Loth – Ignaciuk
ilustracje Bartek Ignaciuk
druganoga, 2016
Wiek 9+
Patronat Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz