„Pudełko Hanki” – recenzja książki

Nie ma osoby, która nie denerwowałaby się pierwszym dniem w szkole. Można przecież pomylić sale, usiąść na niewłaściwym krześle, zostać bez pary albo nie znaleźć żadnej bratniej duszy. Podobne myśli kotłują się w głowie Hanki. Dziewczynka leży w łóżku i myśli o tym, co czeka ją jutro. Bo jutro idzie do szkoły!

Rano cała rodzina dodaje jej otuchy. Dziadek wspomina swój pierwszy dzień w szkole, tata utwierdza ją w tym, że na pewno będzie wspaniale, a mama gwarantuje, że na pewno znajdzie wielu nowych przyjaciół. Dziewczynka ma nadzieję, że tak właśnie się stanie. Wychodzi do szkoły trzymając w rękach pudełko. Jednak kiedy Hanka przychodzi do szkoły, nikt nie zwraca na nią uwagi. Dopiero w porze obiadu gromadzi się wokół niej grupa dzieci, wtedy dziewczynka sięga do pudełka i wyjmuje z niego misia. Jedni na jego widok zaczynają się śmiać, inni zasłaniają usta, żeby nie wybuchnąć śmiechem, niektórzy po prostu odchodzą. Obok Hani zostaje tylko jeden chłopiec, który chce wiedzieć, co można z takim misiem zrobić. Żadna z propozycji nie przypada mu jednak do gustu i Hania zostaje sama z misiem. W domu opowiada mamie o tym, co spotkało ją w szkole. Razem dochodzą do wniosku, że do pudła trzeba włożyć coś innego. Następnego dnia Hanka zabiera całe pudło babeczek. Dzieci zjadają je ze smakiem, ale nikt z nich nie mówi nawet „dziękuję” i dziewczynka znowu zostaje sama. Mijają kolejne dni, do pudełka Hani zawsze trafia coś innego. Aż w końcu wkłada tam coś, co wzbudza zachwyt i dzięki czemu Hanka zyskuje prawdziwego przyjaciela.

Peter Carnavas nie używa wielu słów. Zdania w jego książkach są krótkie, proste, a jednak niesamowicie głębokie, magiczne i działające na wyobraźnię. Równie proste, subtelne i niezwykłe są ilustracje jego autorstwa. Wszystko to składa się w spójną całość, która urzeka i zachwyca. Choć w „Pudełku Hanki” tekstu jest niewiele, czyta się tę książkę bardzo długo, delektując się każdym słowem. W nich autor ukrył niezwykłe przesłanie, ważne zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych, bo każdemu zdarza się zapomnieć o tym, co naprawdę istotne, każdy może również zwątpić w siebie. A po lekturze „Pudełka Hanki” nikt nie powinien mieć wątpliwości, co najlepszego może dać od siebie potencjalnemu przyjacielowi.

Magdalena Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

pudelko-hanki

Pudełko Hanki
Peter Carnavas
przeł. Ewa Chmielewska-Tomczak
wyd. Adamada, 2016
wiek: 4+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz