„Ala ma kota…” – a my mamy świetną książkę! – recenzja

Wydawnictwo Dwie Siostry przyzwyczaiło nas do wspaniałych książek, niezapomnianych przekładów, genialnych ilustracji i autorów, którzy potrafią zawojować wyobraźnię nawet maleńkich dzieci.

Ale oto w roku 2014 Dwie Siostry ogłosiły konkurs „Jasnowidze” – międzynarodowy konkurs na projekt ilustrowanej książki dla dzieci. Niebawem, bo w marcu, poznamy wyniki jego drugiej edycji, ale efekty możemy już od chwili oglądać w księgarniach – to wydane przez wydawnictwo książki-laureatki, oraz na wystawie pokonkursowej, która to wystawa dzięki Narodowemu Centrum Kultury przemieszcza się po kraju.

Jedną z takich książek-laureatek (gwoli ścisłości książka-laureatka głównej nagrody!) jest: „Ala ma kota. A Ali? Zdanka pierwsza klasa”, Jolanty Nowaczyk z ilustracjami Darii Solak (Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2016).

„Ala ma kota” to trochę książka, trochę mapa. Mapa różnych stron świata nakreślona z perspektywy… nauki czytania. Autorki miały na tę mapę prosty, acz świetny pomysł. Sportretowały 25 krajów pierwszymi zdaniami, jakimi najczęściej dzieci uczą się czytać. W Polsce mamy Alę, która ma kota – lub też psa Asa (wersji z psem uczył nas Marian Falski), a jak to jest w innych krajach?

Właściwie już z tych prościutkich zdań (i ilustracji) dowiemy się co nieco o danym kraju, kulturze czy religii; o tym, że Bóg jest jeden; że wiśnie zakwitły; że pora deszczowa bardzo zelżała, że mama kocha, a tatuś rozpieszcza. I, że Ali pewnie ma konia.

Książka jest wspaniałym zaproszeniem do transkulturowej podróży po świecie, gdzie każda różnica przybliża nas do siebie, a nie oddala. Dla małych i dużych poliglotów. Absolutny must have!

Kalina Cyz

Ala ma kota

Ala ma kota. A Ali? Zdanka pierwsza klasa
tekst: Jolanta Nowaczyk
ilustracje: Daria Solak
wyd. Dwie Siostry, 2016
wiek: 5+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz