Ludzie zwierzętom zgotowali ten los – recenzja książki „Uratuj mnie!”

Nie słowo, lecz obraz tutaj przemawia. I to mocniej niż setki słów. Szkoda strzępić język, gdy można dotrzeć do odbiorcy szybciej i prościej. Ta książka jest jak film. Film, który każdy czytelnik/widz może włączać wciąż od nowa i decydować o tempie zmiany kadrów. Pośpiech nie jest tu wskazany…

Gdzie lepiej wygląda tygrys – jako rozciągnięta skóra na podłodze, czy swobodnie hasający w buszu? A łoś? Dostojnie kroczący po lasach i mokradłach, czy jako trofeum nad kominkiem? Które kury są szczęśliwsze – te widzące słońce i korzystające z wolnego wybiegu, czy stłoczone w ciemnawym budynku (i tak autor złagodził sytuację, nie umieszczając ich w ciasnych klatkach, w których ptaki nie mogą nawet rozprostować skrzydeł). Orka woli pływać w oceanie, czy w małym basenie ku uciesze gawiedzi? (Tak, tak, jakie to mądre zwierzę, nawet poddaje się tresurze!). Dodajmy tu jeszcze buty z krokodylej skóry, słonia w cyrku, niedźwiedzia w zoo, żółwia w sieci i zupę z płetwy rekina… A na końcu ten psiak – jak zużyty pluszak – wyrzucony na śmietnik. Smutne to wszystko.

I to ludzie zwierzętom zgotowali ten los. I żeby to tylko ten – zabrakło tu jeszcze badań laboratoryjnych, jakże okrutnych, nieustannego trucia środowiska, powolnej śmierci spowodowanej śmieciami wyrzucanymi do morza.

„Uratuj mnie!” brytyjskiego ilustratora Patricka George’a ogląda się jak posępny film animowany. Każde zwierzę przedstawione jest w dwóch postaciach – na wolności i jako „produkt” konsumencki. Ta zamiana możliwa jest dzięki foliowym stronom – genialny pomysł! Dzieci nie mają wątpliwości, jakie jest przesłanie książki. Członkowie organizacji ekologicznych powinni zapamiętać ten tytuł. Wpisuje się idealnie w akcje „Cyrk bez zwierząt”, „Rykowisko dla jeleni, nie dla myśliwych”, „NIE zabijaniu żubrów” itp.

Liczba gatunków maleje drastycznie z roku na rok. Za to rośnie populacja ludzi, którzy potrzebują coraz większej powierzchni gruntów pod pola uprawne, przemysł i drogi. Tylko edukacja młodego pokolenia może tu pomóc (zresztą w książce pada o to pytanie, jako zachęta do działania i niepozostania obojętnym). Choć proces niszczenia Ziemi wydaje się już nieunikniony…

Proste ilustracje, jasny przekaz, uniwersalizm, zabawa z foliowymi stronami, zaskoczenie – to zalety książki, która powinna znaleźć się w każdym domu. Nawet w takim, w którym nie ma dzieci. Polecam – ku refleksji!

Agata Hołubowska
Ocena: 5

uratuj mnie

Uratuj mnie!

il. Patrick George
wyd. Bajka, 2017
wiek: 3+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz