Cykl o Ani z Zielonego Wzgórza: idealne książki dla dzieci?

Ania z Wyspy Księcia Edwarda to ulubienica dziewczynek. Powieści o niej przyciągają uwagę, ale czy wszystkie tomy na pewno są idealne dla dzieci? Oto ustalenia!

„Ania z Zielonego Wzgórza” (część pierwsza serii) pasuje dla małych czytelniczek. Skupia się przede wszystkim na perypetiach młodej bohaterki, która często wpada w kłopoty. Podobnie wyglądają dwie inne książki z cyklu, „Ania ze Złotego Brzegu” i „Dolina Tęczy”. Są one chyba nawet bliższe uniwersalności, bo wśród istotnych postaci znajdziemy kilku chłopców: synów Ani oraz ich przyjaciół. Czytanie tych pozycji może uczyć tolerancji i uczulić na problem stereotypów. Walter, potomek Ani, jest marzycielem i poetą!

Problemy mogą się pojawić przy okazji poznawania reszty powieści, które składają się na cykl. Uczucia i rozterki młodej kobiety nie muszą budzić zainteresowania dzieci (tarapaty tarapatami, wciąż są obecne, ale bohaterka jednak dorasta i nadchodzą zmiany). Oczywiście, bywają niezwykle fascynujące dla starszych dziewcząt, zwłaszcza zwolenniczek i orędowniczek romantyzmu!
Na tym nie koniec kłopotów z serią. Największym z nich jest chyba „Rilla ze Złotego Brzegu”, książka o najmłodszej córce Ani i Gilberta. Akcja powieści rozgrywa się głównie podczas I wojny światowej i wyciska łzy. To jednak poważniejsza, mocniejsza lektura i nawet nastolatki niekoniecznie będą chciały ją skończyć.

Czy należy wyrzucić „te niewłaściwe” części? Nie! Trzeba tylko być świadomym „zagrożeń” i pamiętać, że różne powieści pasują jednak do różnych ludzi. Może to starsza siostra sięgnie po „doroślejszą” książkę? A może mama?

Ania z Zielonego Wzgórza_1

Paulina Gazda

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz