Recenzja książki „Bartok i drewniany książę”

Nie powiem, że prosta to lektura, ale też nie traktuje o prostej sprawie. Jak bowiem w sposób przejrzysty przedstawić małemu czytelnikowi biografię węgierskiego kompozytora? Te biografie są zazwyczaj takie nudne i monotonne.

Wydaje mi się jednak, że Margit Garajszki swoim pomysłem sprostała zadaniu i za pomocą bajki o drewnianym księciu przybliżyła polskiemu odbiorcy, i to zarówno małemu jak i dużemu, postać Beli Bartoka. O tym węgierskim pianiście i kompozytorze opowiada nam drewniany książę. Ta drewniana figurka, wystrugana z „prawdziwie szlachetnego drewna” przez „samego nadleśniczego z Bystrzycy” ma świadomość wielkiej misji spisania historii dzieciństwa swego przyjaciela, „chociaż możliwe, że ich przyjaźń drewniany książę tylko sobie wymyślił”.

Bela Bartok otrzymał drewnianą figurkę od nadleśniczego, który ulitował się nad półsierotą i od tej pory książę był towarzyszem i obserwatorem życia małego Beli. W tej opowieści książę zamienia się w detektywa i za pomocą korespondencji między przyjacielem  a jego mamą próbuje opisać dzieciństwo przyszłego kompozytora. Nie jest to łatwe, ale powoli „wyściełany kufer pełen listów, kartek pocztowych, zdjęć, nut i innych dokumentów” odkrywa przed czytelnikiem swoje tajemnice: wygląd małego Bartoka, jego zachowanie, wady i zalety, determinacja w dążeniu do zdobywania wiedzy i nauki gry na instrumentach, jego przyjaźń z Erno Dohnanyim, kolejne szczeble edukacji muzycznej. Drewniana zabawka snuje opowieść splątaną ze swoimi uczuciami i przemyśleniami. I widać, że uwielbia swojego przyjaciela. Z wzajemnością chyba, bo to przecież ona, jak czytamy w prawdziwych biografiach, staje się bohaterem baletu, który przynosi sukces kompozytorowi, wyzwala ekspresję twórczą i zmienia jego pozycję w kraju

Książka została wydana przez Wydawnictwo Książkowe Klimaty z okazji obchodów Roku Kultury Węgierskiej 2016-2017. Jej autorka jest Margit Garajszki a na język polski przełożyła ją Anna Butrym. Ponad czterdzieści stron tekstu podzielonego na osiem rozdziałów. Tekstu trudnego, przeznaczonego raczej dla starszego czytelnika. Książkę wzbogacają nieliczne, ale bardzo klimatyczne ilustracje autorstwa Simona Matrka, które czasami urozmaicone są zdjęciami, prawdopodobnie z miejsc, z którymi związany był kompozytor. Szata graficzna zdecydowanie wzbogaca tę publikację.

Polecam tę książkę, którą ja sama przeczytałam z niezwykłym zainteresowaniem. Tak jak wspomniałam wcześniej, biografie muzyków kojarzą mi się raczej z monotonią, tak jakby, ci żyjący w dawnych czasach wybitni ludzie prowadzili bardzo nudne życie. Dzięki małemu drewnianemu księciu z przyjemnością zapoznałam się z życiorysem małego Beli Bartoka i jego piękną muzyką.

Iwona Pietrucha

Ocena 5

barok

„Bartok i drewniany książę”

Autor: Margit Garajszki
Ilustrator: Simon Matrka
Przekład: Anna Butrym
Wydawnictwo Książkowe Klimaty
Sugerowany wiek 7+

 

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz