„Przygody Zuzy-Łobuzy” – recenzja książek z serii

Mogą być długie, krótkie, z ilustracjami albo bez. Nie powinny być jednak nijakie. O czym mowa? O książkach dla młodzieży. Dla tych, którzy potrafią samodzielnie czytać i którzy sami wybierają swoje lektury. Książki adresowane do nich powinny opowiadać o sprawach, które są czytelnikom bliskie. Powinny również być napisane zrozumiałym dla młodych ludzi językiem.

Taką serią jest z pewnością „Pamiętnik Zuzy-Łobuzy”. Książki pełne humoru, ciekawych wydarzeń, a jednocześnie pokazujące świat widziany oczami dziesięciolatki. Nie omijają jej ani wesołe, ani smutne wydarzenia. Łatwo wpada w kłopoty, dzielnie walczy, żeby się z nich wydostać. I najczęściej jej się to udaje. Tak naprawdę jedyna sytuacja, w której Zuza nie może już niczego wymyślić, została opisana w tomie „Francja-elegancja”. Wtedy to do ich klasy dołącza nowy uczeń. Chłopiec ma na imię Remi i pochodzi z Francji. Wychowawczyni przesadza przyjaciółkę Zuzy do innej ławki i od tej pory Zuza będzie dzielić ławkę z Remim. Czy ją to cieszy? Absolutnie nie, chłopiec przynosi kanapki ze śmierdzącym serem i słabo zna język. To jednak jeszcze nie jest najgorsze. Najgorsze są prezenty, które Zuza od niego dostaje. Czyżby nowy uczeń poczuł do naszej bohaterki coś więcej? Wszystko na to wskazuje…

Życie Zuzy zastawia na nią jednak kolejne pułapki, jak na przykład w książce „Szpanerskie hobby”. Pewnej wiosny dopada ją ospa. Czyli, jak łatwo się domyślić, sen z powiek spędzają dziewczynie nie tylko swędzące kropki, ale również brak możliwości wyjścia z domu. Zuza mogłaby poświęcić czas swojej pasji, ale jak się okazuje, takowej nie ma. Musi więc, na szybko, jakąś wymyślić. Na szczęście jest Internet, może tam znajdzie jakąś podpowiedź…
Są jednak sytuacje, w których Zuza nie musi się prawie niczym martwić. Tak jest na przykład w książce „Niech was łoś kopnie”. W niej znalazły się zapiski ze szwedzkich wakacji dziewczynki. Po długich staraniach udaje jej się przekonać rodziców, że na ten wyjazd koniecznie muszą zabrać Zośkę. Mama i tata mają duże opory, ale Zuza wie, że z przyjaciółką będzie jej znacznie lepiej, niż z braćmi. I w końcu rodzice się zgadzają, dzięki temu dziewczyny wyruszają w podróż życia. Będą spać w przyczepie kempingowej albo w namiocie (o ile się odważą spędzić noc z łosiami i innymi zwierzętami żyjącymi w lesie). Odwiedzą park rozrywki, w którym można spotkać bohaterów książek Astrid Lindgren i zrobią zakupy w dobrze znanym, również w Polsce, sklepie meblowym. To będą naprawdę wyjątkowe wakacje.

Książki mają formę pamiętnika. Czytając je, zastanawiałam się, czy dziś nastolatki prowadzą dziś pamiętniki. Skoro powstają takie książki, to wnioskuję, że tak. Pamiętnik to wdzięczna forma literacka, pamiętniki czyta się znakomicie. Ten Zuzy-Łobuzy to nie tylko słowa, ale i liczne rysunki. Widzimy na nich niemal wszystkie opisane wydarzenia. A dzieje się w tych książkach naprawdę sporo. Każdy rozdział przynosi nowe, interesujące i zaskakujące wydarzenia. Czytelnik będzie się śmiał i płakał razem z Zuzą. Pozazdrości jej wyjazdu do Szwecji i będzie współczuć, kiedy pozna Remiego i kiedy zachoruje na ospę. Zuzy-Łobuzy nie da się nie lubić, a jej przygody spodobają się każdej dziewczynce, mogą po nie sięgnąć również rodzice uczennic szkół podstawowych. Dzięki tym książkom na pewno lepiej zrozumieją problemy i wątpliwości swoich córek.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Pamiętnik Zuzy Łonbuzy

Pamiętnik Zuzy-Łobuzy. Francja-elegancja
Pamiętnik Zuzy-Łobuzy. Niech was łoś kopnie
Pamiętnik Zuzy-Łobuzy. Szpanerskie hobby

Alice Panermuller
il. Daiela Kohl
przeł. Ewa Spirydowicz
Jaguar, 2017
wiek: 10+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz