„Wielki powrót detektywa Pozytywki” – recenzja książki

We wstępie do tej książki Grzegorz Kasdepke, nieco kokieteryjnie, stwierdza, że detektyw Pozytywka jest na pewno znacznie bardziej znany, niż jego autor. Nie mnie oceniać, gdzie leży prawda, ale jestem gotowa się założyć, że zarówno pisarz, jak i detektyw, mają spore grono fanów. Poza tym, żaden z nich nie mógłby istnieć bez drugiego.

A to wszystko ku uciesze czytelników, którzy właśnie otrzymują najnowszy tom przygód sympatycznego detektywa. Zawarte w tytule słowo „powrót” można w tym przypadku interpretować dwojako. Po pierwsze jako powrót przygód detektywa na księgarniane półki, po drugie jako powrót do domu i to powrót w wielkim stylu. Bo cała książka rozpoczyna się właśnie od zaginięcia detektywa. Pozytywki od dawna nie ma w domu. Nikt nie wie, dokąd mógł pojechać. Nie pojawia się w biurze, nie wyjmuje poczty ze skrzynki. Zapadł się pod ziemię? Wyjechał na zasłużony urlop? Tego nie wie nikt… A sprawy do rozwikłania zaczynają się piętrzyć, w okolicy codziennie dzieje się coś dziwnego. Na szczęście detektyw Pozytywka wraca! Pojawia się w samą porę, bo kamienica, w której mieszka on i jego przyjaciele, jest w niebezpieczeństwie. Co prawda nie pękają ściany, ale pojawia się dawny właściciel kamienicy. Czy to oznacza, że jej mieszkańcy będą musieli niedługo szukać nowego domu?

Tego nie zdradzę, żeby nikomu nie odbierać przyjemności z lektury. W końcu są to opowiadania detektywistyczne, więc do prawdy każdy będzie musiał dochodzić sam. Co więcej, każdy z dziewięciu rozdziałów trzeba nie tylko przeczytać, ale i się nad nim zastanowić. Rozdziały kończą się zagadką. Żeby ją rozwikłać, trzeba dokładnie wczytać się w treść, ale i trochę pogłówkować. Zagadki mają różny poziom trudności, niektóre rozwiążemy bez problemu, inne wymagają nieco większej wiedzy. Na szczęście, jeśli ktoś będzie miał kłopot z jej rozwikłaniem, może zajrzeć na koniec książki. Tam zapisano wszystkie rozwiązania i wytłumaczono każdą z sytuacji. Warto jednak na początek spróbować główkować samodzielnie. To doskonała gimnastyka dla naszego umysłu. A w przyszłości, kto wie, może któryś z dziś jeszcze małych czytelników, sam zostanie detektywem?

Grzegorz Kasdepke to jeden z najpopularniejszych autorów książek dla dzieci. Czytelnicy uwielbiają wymyślonych przez niego bohaterów. Lubią klimat tych opowiadań i poczucie humoru autora. „Wielki powrót detektywa Pozytywki” na pewno ich nie rozczaruje. Każdy rozdział trzyma w napięciu. W kamienicy i na podwórku dzieje się sporo, więc o nudzie nie może być mowy. I bardzo dobrze, bo dzięki takim książkom dzieci naprawdę polubią czytanie. Detektyw Pozytywka zaprasza ich do zabawy, w której mogą wziąć udział w śledztwie i, być może, wskazać przestępcę albo rozwiązać zagadkę. To spodoba się każdemu. Nie ma przecież na świecie dziecka, które nie lubiłoby zagadek!

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Wielki powrót detektywa pozytywki

Wielki powrót detektywa Pozytywki

Grzegorz Kasdepke
il. Piotr Rychel
wyd. Nasza Księgarnia, 2017
wiek: 6+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz