Lekcja angielskiego z Wydawnictwem Edgard

Kiedy ostatnio pisałam tekst o różnorakich zestawach interaktywnych – kartach, loteryjkach, kolorowankach czy ćwiczeniach od Kapitana Nauki, wspominałam że to nie ostatni mój o tym wydawnictwie tekst. Oto bowiem dziś „lekcja angielskiego” – z Kapitanem Nauką i warszawskim wydawnictwem Edgard.

O tym, że dzieci muszą poznawać obce języki, nie trzeba dziś nikogo przekonywać. Już w przedszkolu maluchy mają czasem i po dwa języki obce, a angielski jest coraz bardziej popularny także w żłobkach. Tylko w szkołach bywa z tym angielskim różnie, niestety. Nie zamierzam jednak szukać winnego tej sytuacji, tylko wspomnieć rodzicom o narzędziach, jakie mają sami, by wzmacniać swoje dzieci i pomagać im w poznawaniu języków obcych – i to na różnych etapach edukacji.

Od czego zacząć?

Od dużej obrazkowej książki „Na tropie angielskich słówek”, Wydawnictwo Edgard, Warszawa 2017.

Na tropie_angielskich_slowek_3D_300dpi (002)

Na dwunastu ilustrowanych rozkładówkach mnóstwo kreatywnych, angażujących zadań i to w języku angielskim właśnie. A czego tam nie ma?! Jest nauka liczenia, są pory roku, kolory i kształty, zabawki, jest rodzina, zwierzęta, emocje, części ciała i ubrania, środki transportu, smakowite kąski, przeciwieństwa, przyimki nawet i… złodziej, którego trzeba odnaleźć. I choć takich ilustrowanych książek jest na rynku sporo, to ta wyróżnia się absolutną różnorodnością. Oto bowiem narysowanie każdej z rozkładówek powierzono innemu ilustratorowi lub ilustratorce. I choć ja cenię sobie spójność, jednorodność w ilustracji, to zupełnie mi ten zabieg tu nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie! W tej różnorodności jest siła. Wypatrywanie, szukanie, czytanie, nauka języka angielskiego w takiej oprawie cieszy nie tylko dziecięce oko.

Kolejnym krokiem może być „Słownik obrazkowy”, Wydawnictwo Edgard, Warszawa 2017, wydanie II. Bardzo zabawnie ilustrowana książka – niczym alternatywny podręcznik w mgnieniu oka „wkręca” dzieciaki w arkana języka angielskiego. Przydatne zwroty, logicznie ułożone ramki sumujące słówka ze strony, a także ćwiczenia z kluczem i słowniczek na końcu, to sposób na skuteczność tej obrazkowej metody. Dodatkowo ze strony www.językiobce.pl/gratis można po podaniu zamieszczonego w książce kodu, pobrać nagrania w formacie mp3. Dla dzieci już od 4 roku życia.

Słownik obrazkowy

 

W tym roku wydawnictwo Edgard przypomniało też najbardziej znane, popularne piosenki z tekstami w języku polskim i angielskim, z płytą CD, wersją karaoke, nutami i akordami-chwytami na gitarę. To „Piosenki”, które bardzo z językiem angielskim się kojarzą – jest tu „Old Macdonald”, „The Farmer”, “Alfabet song” czy też „Three little monkeys”. Ciekawe aranżacje, wyraźna artykulacja wykonawców – w tym 7-letniego dziecka, zachęca do wspólnego śpiewania. I choć moje młodsze dziecko ma dopiero półtora roku, to w samochodzie mamy tę płytkę i nierzadko jej słuchamy.

Dla dzieci w wieku szkolnym (6-9) polecam jeszcze Kapitana Nauki (choć powinnam raczej powiedzieć: Captain of Science!) serię: Angielski dla dzieci, czyli karty obrazkowe z książką i płytą CD z nagraniami piosenek i słówek w wykonaniu native speakerów. W książeczce kolorowanki i ćwiczenia utrwalające, gry i zabawy z wykorzystaniem kart oraz słowniczek i teksty piosenek wraz z tłumaczeniami. No i karty! Ilustrowane, zabawne, z podpisami w języku polskim i angielskim, czyli dziecięce fiszki, które nawet dla starszych dzieci mogą być alternatywną powtórką słownictwa.

Angielski_dla_dzieci (002)

Przygotowano w tym roku zestawy w następujących tematach: Czas wolny, Świat wokół mnie, 100 pierwszych zdań (Wydawnictwo Edgard, Warszawa 2017), ale warto skompletować całą serię i dokupić nieco starszy zestaw (z 2015 roku) W domu i w szkole.

Do tego jeszcze jeden niezbędnik – nie wiem tylko, czy dla dzieci (choć wiekowo to od 9+), czy do podkradania przez rodziców?! Gra karciana Angielski kieszonkowiec – „Let’s talk!” autorstwa Doroty Kondrat, Wydawnictwo Edgard, Warszawa 2017. Można grać na cztery różne sposoby – np. memory czy filp-flop. Ale od czego wyobraźnia? Można te gry miksować i bawić się bez końca. Plus za mały, „kieszonkowy” rozmiar.

Kieszonkowiec

Ps. W wersji kieszonkowej jest jeszcze quiz karciany dla miłośników futbolu i gra do nauki stolic Europy „Gdzie Rzym, a gdzie Krym”. Równie smaczne kąski! A gdyby ktoś chciał się z dziećmi uczyć innego niż angielski języka, to Edgard wydaje publikacje (książki, płyty, fiszki, programy, kursy, gry, słowniczki) do nauki ponad 30 języków obcych. Voila 🙂

Kalina Cyz

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz