„Magiczny kontroler” – recenzja audiobooka

Rodzeństwo z zasady powinno się kłócić. Zwłaszcza takie, które wchodzi w wiek nastoletni. Jeśli dodamy to tego, że rodzeństwo to chłopak i dziewczyna, kłótni powinno być jeszcze więcej. Tymczasem okazuje się, że brat i siostra mogą żyć w zgodzie!

Na przykład mogą nie kłócić się o to, kto pierwszy gra w grę. Niemożliwe? Możliwe! Fred i Ellie grają razem. Każde z nich jest lepsze w innym rodzaju gier, ale drugie zawsze docenia umiejętności brata albo siostry. Gry wypełniają ich życie niemal w całości. Oczywiście znajdują również czas na szkołę, ale tam nie wiedzie im się zbyt dobrze. Z największymi kłopotami boryka się Fred, który często staje się pośmiewiskiem. Chłopiec nie umie na przykład wiązać butów! I o pomoc musi zawsze prosić siostrę, która tę umiejętność opanowała błyskawicznie. Poza tym Fred niezbyt dobrze gra w piłkę, a jednocześnie chciałby dostać się do szkolnej drużyny piłkarskiej. Sprawa wydaje się przegrana. Aż do dnia, w którym w ręce rezolutnych bliźniaków trafia tajemniczy gamepad. Urządzenie nie pasuje do żadnej ze znanych dzieciom gier, a Tajemniczy Człowiek, od którego go otrzymali, nie zdradza im jego funkcji. Dopiero po jakimś czasie okazuje się, że będą mogli zrobić z nim coś bardzo pożytecznego. Coś, dzięki czemu będą szczęśliwsi.

„Magiczny kontroler” to interesujący portret dzisiejszego pokolenia. Dzieci, które wolny czas spędzają przed komputerem, które nie widzą niczego więcej oprócz ekranów swoich smartfonów. Przykład Freda i Ellie pokazuje, że czasem warto oderwać się od cudów techniki i przyjrzeć się otaczającemu nas światu. Ale nawet w tym prawdziwym świecie można wykorzystać możliwości, jakie dają gry. Bliźniaki właśnie to zrobiły i wyszło z tego coś naprawdę dobrego!

Czy audiobooki mogą stanowić alternatywę dla tradycyjnych książek? Są sytuacje, w których mogą sprawdzić się lepiej. Przydadzą się na pewno w podróży. Nie oznacza to jednak, że polecam słuchanie „Magicznego kontrolera” tylko w drodze. Choć interpretacja Janusza Zadury jest tak wciągająca, że nawet najdłuższa podróż minie w mgnieniu oka. Ale historia Freda i Ellie jest na tyle ciekawa, że warto posłuchać jej przy pierwszej nadarzającej się okazji. Ciekawy, zrozumiały dla młodych czytelników język. Problemy bliskie wszystkim nastolatkom, to głównym adresatom „Magicznego kontrolera” spodoba się na pewno!

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Magiczny kontroler

Magiczny kontroler

David Baddiel
il. Jim Field
przeł. Agnieszka Kalus
wyd. Lemoniada.pl, 2017
wiek: 6+
Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz