Recenzja książki „Drzewo darów”

Tekst z tej książki miałam kiedyś przyjemność wykorzystywać w swojej pracy pedagogicznej. Znalazłam go w Internecie na pewnym  „refleksyjnym portalu” pani Zosi. Miło się zdziwiłam, gdy zobaczyłam go w pięknej wersji książkowej Wydawnictwa Kinderkulka. Ten tekst w wersji wydawniczej jeszcze bardziej bowiem zyskuje na swojej wartości.

Była raz sobie jabłoń, która pokochała małego chłopca. Chłopiec bardzo się z nią zaprzyjaźnił. Przychodził codziennie, zbierał jej liście, z których tworzył korony do zabawy, bawił się z nią w chowanego, zjadał pyszne owoce, wspinał się po jej pniu i huśtał na gałęziach, jak na prawdziwej huśtawce a gdy się zmęczył, po prostu zasypiał w cieniu ukochanego drzewa. Jednak czas mijał, nasz bohater dorastał i wzrastały również jego oczekiwania. Już nie wystarczyła beztroska zabawa, chłopiec chciał więcej, a kochające go drzewo starało się spełniać jego zachcianki. Aż do czasu, gdy jabłoń nie miała już nic do zaoferowania.

Jest to poruszająca struny ludzkich uczuć piękna i smutna zarazem opowieść o sile miłości, ale również zaborczej postawie człowieka i pokorze, której uczy nas los. Książka, która, mimo oszczędności w tekście i szacie graficznej, zmusza do refleksji nad otaczającym światem, każe się zastanowić nad istotą dylematu „brać czy być?”, pokazuje jak bezwarunkowa może być miłość i jak roszczeniowa postawa człowieka doprowadza do degradacji, w tym konkretnym przypadku, środowiska.

Publikacja dość pokaźnych rozmiarów, które nie przekładają się na zawartość. Cały tekst o chłopcu i drzewie mieści się zaledwie na jednej kartce papieru a w wersji wydawniczej to prawie 30 stron formatu zbliżonego do A4. Autorem książki jest Shel Silverstein, amerykański człowiek-orkiestra: poeta, scenarzysta, kompozytor, ale przede wszystkim autor i ilustrator książek dla dzieci przetłumaczonych na całym świecie na 30 języków. Dobrze, że jego książki docierają również do Polski. To majstersztyk zarówno jeśli chodzi o treść, jak również szatę graficzną. Niewielka ilość tekstu okraszona czarno-białymi ilustracjami, tak prostymi w swojej kresce, że mógłby narysować je nawet przedszkolak – wszystko to składa się na bardzo wzruszającą i refleksyjną lekturę. Emanuje skromnością i tylko okładka dodaje kolorów tej publikacji.

Polecam bardzo! To taka książka, po której przeczytaniu długo jeszcze trwa cisza i obojętnie, jaki czytelnik ma z nią do czynienia, mały czy dorosły. Cisza wywołana zadumą, refleksją i trochę przerażeniem.

Iwona Pietrucha

Ocena 5

drzewo daróww

„Drzewo darów”

Autor: Shel Silverstein

Ilustrator: Shel Silverstein

Przekład: Grażyna Chamielec

Wydawnictwo Kinderkulka

Sugerowany wiek 5+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz