„Dziennik cwaniaczka” – recenzja książki

Nie jest łatwo być nastolatkiem. Takiemu nastolatkowie wszyscy czegoś zazdroszczą. Młodsi tego, że nastolatkowie mogą już robić wiele rzeczy dla nich jeszcze niedostępnych. A starsi tego, że młodzi nie są tak bardzo obciążeni obowiązkami. A co na to sami zainteresowani? Oni mają tyle zmartwień, że obdzieliliby nimi jedno sporych rozmiarów miasto.

Podobnie wygląda życie Grega. Chłopak właśnie zaczął pisać dziennik, w którym dzieli się swoimi przemyśleniami. A tych jest wiele, bo w życiu Grega sporo się dzieje. Na pierwszym planie jest oczywiście szkoła. Tu, wbrew pozorom, na nudę nie ma miejsca. Są za to liczne szanse na to, żeby wpaść w kłopoty! Można na przykład dostać rolę drzewa w szkolnym przedstawieniu, w którym wcale nie chciało się brać udziału. Można również zostać zmuszonym do ćwiczenia na treningach zapaśniczych z nielubianym kolegą. Zdarzają się także sytuacje, które kończą się w gabinecie dyrektora. A dlaczego to wszystko się dzieje? Dlaczego Greg popełnia tyle błędów, które mają dla niego katastrofalne skutki? To wszystko ma związek z popularnością. Greg chce być popularny, uwielbiany przez tłumy (zwłaszcza przez dziewczyny). Niestety, wychodzi bardzo różnie… Podobne kłopoty spotykają chłopaka w domu. Żyć z rodzeństwem łatwo nie jest, a i rodzice zdają się wielu spraw nie rozumieć. Któż pozostaje? Przyjaciel, najlepszy kolega, który powinien być wsparciem, powiernikiem i towarzyszem niedoli. Powinien, ale czy jest? Z tym bywa różnie…

Czy „Dziennik cwaniaczka” to autentyczny obraz życia nastolatków? Pewnie nie, trochę to wszystko jest podkoloryzowane. Ale warto tę lekturę zaproponować (jeszcze) gimnazjalistom albo uczniom ostatnich klas podstawówki. Dla nich to będzie kompendium, zbiór porad, jak być nastolatkiem i przetrwać. Przygody Grega na pewno ich rozbawią i pokażą wydarzenia przypominające te, które znają z własnej szkoły, własnego domu albo podwórka.

Napisanie książki z interesującą fabułą i ciekawym, bliskim czytelnikom bohaterem ma jeszcze jedną, ogromną zaletę – to może zachęcić do czytania nawet tych, którzy czytać nie lubią. Greg trochę rozrabia, popada w melancholię, często wpada w kłopoty, potrafi się również świetnie bawić. Robi to wszystko, co robią jego rówieśnicy i dzięki temu staje się im bardzo bliski – jak kumpel, z którym chodzi się do szkoły albo bawi na podwórku. A co się dzieje u kumpla, chce wiedzieć każdy, więc i tę książkę chętnie przeczyta.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Dziennik cwaniaczka

Dziennik cwaniaczka

Jeff Kinney
przeł. Anna Nowak
wyd. Nasza Księgarnia
wiek: 7+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz