„Eri i smok” – recenzja książki

Opowieści o niesamowitych przygodach, tajemniczych wyprawach i poszukiwaniach zaginionych miejsc, skarbów czy przedmiotów od zawsze stanowiły prawdziwą ucztę książkową dla młodych czytelników. Jacek Inglot, autor historii o Eri i smoku, również skorzystał z tych, jakże pobudzających dziecięcą wyobraźnię, motywów, tworząc interesującą lekturę o niezwykłej, rudowłosej dziewczynce, małym smoku, ich przyjaciołach, ale też – jak to w baśniach i opowieściach bywa – również i wrogach.

Eri to wyjątkowa osóbka – sympatyzuje z miejscową szeptuchą Maruszą, potrafi porozumiewać się ze zwierzętami, nie boi się ciemnego lasu. Nie dziwi więc fakt, iż to właśnie jej zostaje powierzone wyjątkowe (a zarazem bardzo niebezpieczne) zadanie: musi zaopiekować się ostatnim smoczym jajem i ochronić stworzenie przed złym czarnoksiężnikiem Widukindem. Aby wypełnić misję, powinna także nadać smoczkowi imię – ta bowiem osoba, która nazwie smoka, będzie mogła go kontrolować. Dobro bohaterów opowieści Inglota zależeć ma od powodzenia misji Eri, w której pomagają jej, prócz wspomnianej już Maruszy, wróżka Ewanna, gnom Kołatek, były zbójca i poeta Wergiliusz oraz skrzat Bajazy. Przyjaciół czeka w drodze wiele niebezpiecznych przygód, a każda z nich, oprócz tego, że prowadzi do pomyślnego zakończenia wyprawy, ściąga na siebie wzrok Widkunda.

Niewątpliwą zaletą książki (wydanej przez nieocenioną Naszą Księgarnię) jest jej szata graficzna. Ilustracje stworzone przez Anitę Graboś idealnie dopełniają opowieść, towarzyszą czytelnikom w początkach kolejnych rozdziałów, a także w ich trakcie, pozwalając na chwilę lekturowego wytchnienia. „Eri i smok” to historia, która z pewnością spodoba się dzieciom. Momentami zabawna, czasem wzruszająca, pełna przygód i niespodzianek, przyciągnie uwagę czytelników, zapewniając atrakcję nie tylko na dobranoc.

Anna Szumiec
Ocena: 5

Eri i smok

Eri i smok

Jacek Inglot
il. Anita Graboś
wyd. Nasza Księgarnia, 2018
wiek: 6-14

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz