„Elektrodziewczyna i śmiercionośny rój” – recenzja książki

Przyznaję, że do lektury tej książki podchodziłam trochę sceptycznie. Już sama okładka zapowiadała bardzo energetyczną fabułę w klimacie z pogranicza fantastyki. I do tego jeszcze komiks. Ani jedno, ani drugie nie jest moją ulubioną tematyką… Szybko jednak przekonałam się, że utonęłam bezgranicznie. Książka wciąga i oplata swoimi mackami, nie można się z nich wyplątać. Czytelnik nawet się nie zorientuje, że dotarł do ostatniej strony. A połączenie komiksu z fabułą opowiadania to świetny przerywnik i fajny zamysł literacki.

Holly to „absolutnie zwyczajna dwunastolatka”. Hm, no niezupełnie. Holly może i jest zwyczajną dziewczynką, ale na kartach komiksu zamienia się w prawdziwą petardę. Bohaterka jakiś czas temu została porażona piorunem i od tego momentu uzyskała supermoc, która pomaga jej przezwyciężać niebezpieczne sytuacje.

Dziewczynka wraz z mamą i bratem wyjeżdża na wakacje na kemping do Kornwalii. Na wskutek nieszczęśliwej sytuacji rodzinnej zabiera się z nimi najlepsza przyjaciółka dzieci, Imogena. Na miejscu do grupy dołącza jeszcze syn właścicieli kempingu – tajemniczy Cameron. W spokojnym nadmorskim miasteczku Polcarrow zapowiadają się świetne wakacje w przyjemnym gronie przyjaciół i rodziny. Jednak radość Holly burzą dziwne przeczucia i znaki. Prześladuje ją obsesja na punkcie profesor Macavity, niebezpiecznej kobiety opętanej rządzą władania światem. Macavity mści się na dziewczynce za poprzednią historię, w której została przegraną. Niestety, bohaterka ma rację. Profesor pragnie zemsty, wysyła śmiercionośny rój, który kąsając ludzi, zamienia ich w bezmyślnych ryzykantów. Pomóc może tylko Holly. Czy dziewczynka uratuje ludzkość przed niebezpieczną kobietą?

Pomysłowa fabuła, wartka akcja trzymająca w napięciu, szczególnie dzięki opisom bardzo niebezpiecznych sytuacji, świetnie wykreowani bohaterowie, z których każdy nakreślony jest bardzo wyrazistą literacką kreską. Mnóstwo humoru, ale również sporo epizodów, które powodują ciarki na plecach. Mała, zgrabna książka, choć całkiem spora objętościowo, do przeczytania jednym tchem.

Wydawcą serii jest Akapit Press i oby nam części tej serii zafundowało jeszcze więcej. To zdecydowanie książka, którą można zarazić młodych czytelników miłością do czytania. Polecam.

Iwona Pietrucha
ocena 5

elektryczna dziewczyna

Elektrodziewczyna i śmiercionośny rój

Jo Cotterill
il. Cathy Brett
przeł. Iwona Libucha
wyd. Akapit Press, 2018
wiek 8+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz