„Król kot” – recenzja książki

Podobno są ludzie, którzy lubią zmiany. Wydaje mi się, że mówiąc to, mają na myśli zmiany chciane, zaplanowane i przemyślane. Niespodziewanych zmian nie lubi nikt. A kiedy są to zmiany na gorsze, to zaakceptować je jest jeszcze trudniej.

A taka właśnie zmiana dotknęła pewnego kota. Zawsze był królem domu, w którym mieszka. Zajmowała go przede wszystkim zabawa, uwielbiał również spać, ale kiedy przychodziła noc, starał się strzec swoich poddanych. Czego oczekiwał od nich? Przede wszystkim pomocy w odprężeniu, czyli pieszczot i głaskania. Poddani wywiązywali się z powierzonych im zadań bardzo dobrze. Do czasu… Do dnia, w którym w jego królestwie pojawił się ktoś nowy. Był to pies! Tego król kot nie mógł zaakceptować. Tak wiele ich różni. Mają inne przyzwyczajenia, inaczej zachowują się w różnych sytuacjach. Jak więc mogą mieszkać pod jednym dachem? A jakby tego było mało, poddani kota zaczynają podobną troską obdarzać psa! Kot czuje się zagubiony i osamotniony, czuje się przede wszystkim niekochany przez tych, którzy do tej pory byli mu najbliżsi. Postanawia zrobić z tym wszystkim porządek. Może się wydawać, że nawet mu się udało, bo pies znika tak niespodziewanie, jak się pojawił. Znika jednak tylko na chwilę… Co zrobi król kot, żeby przywrócić swoje rządy? Tego można dowiedzieć się z książki Marty Altes. Ta pozornie prosta historia niesie ze sobą ważne, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, przesłanie.

Nowe sytuacje często są dla nas trudne. Często budzą nasz strach i sprzeciw. Wydarzenia opisane w książce dobrze obrazują to, co dzieje się w sercach ludzi, kiedy taka sytuacja ich spotyka. Najtrudniej te nagłe zmiany akceptują dzieci. One, podobnie jak książkowy bohater, tych zmian najczęściej nie rozumieją. Rolą dorosłych jest tłumaczenie ich i pokazywanie dzieciom, że zmiany nie są złe. Złe nie są również różnice między, w tym przypadku, zwierzętami. Rozciągnąć możemy (a nawet musimy) to oczywiście na ludzi. Każdy jest inny, ale możemy się pięknie różnic i mimo tych różnic dogadywać się ze sobą. Jeśli psu udało dogadać się z kotem, to i my, i nasze dzieci powinniśmy potrafić porozumieć się z innymi.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Król kot

Król kot

Marta Altes
przeł. Marta Bręgiel-Pant
wyd. TAKO, 2018

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz