“Max. Kot detektyw. Paryska zagadka” – recenzja książki

Max i Oskar, Paryż, muzyka oraz tajemnicze kradzieże kotów. To połączenie musi zaowocować wciągającą książką detektywistyczno-przygodową dla najmłodszych.

Wiele dzieci zna już Maxa, który w poprzednich książkach autorki rozwikłał dwie inne sprawy kryminalne. Do Paryża przyjeżdża przecież na zaproszenie madame Emerald, którą uratował w pierwszej książce, zatytułowanej “Znikająca diwa”. Niestety, czas wakacji zakłóca mu dziwna historia związana z porwaniami kotów zamożnych mieszkańców miasta. Max nie byłby sobą, gdy przeszedł koło takiej sprawy obojętnie. Razem z Oskarem zaczynają śledztwo i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Max i Oskar to także koty!!!

Paryska opowieść wciąga od pierwszych stron i pozostaje interesująca do samego końca. Kto porywa koty i co ma z tym wspólnego znajomy madame Emerald? Kto wygra konkurs na “Głos Paryża”? Dlaczego Oskar i Max latali balonem? Odpowiedzi na wszystkie pytania znajdują się w kolejnych rozdziałach, ale szybko zastępowane są przez kolejne. Czy wszystkie koty miały przed porwaniem sesje zdjęciowe? Dlaczego jedna z jurorek konkursu rezygnuje z posady?

Wszystkich, którzy lubią tajemnice i odrobinę wartkiej akcji, zachęcamy do przeczytania tej pozycji oraz pozostałych przygód białego kocura. Kolejność nie ma większego znaczenia.

Agnieszka Górecka

max-kot-detektyw

Max. Kot detektyw. Paryska zagadka

Sarah Todd Taylor
il. Nicola Kinnear
wyd. Zielona Sowa, 2020
wiek: 6+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz