„Przygoda w Greenglass House” – recenzja książki

Bohatera opowieści „Przygoda w Greenglass House” poznajemy, gdy zaczyna świąteczno-zimowe wakacje. Milo cieszy się na parę dni wolności, które spędzi tylko z rodzicami. Państwo Pine prowadzą zajazd dla gości, który o tej porze roku zazwyczaj świeci pustkami. Do odległego i usytuowanego wysoko w górach budynku nie jest bowiem tak łatwo się dostać, a sroga zima dodatkowo to utrudnia.

Niestety sielankę zakłóca pojawienie się niespodziewanego gościa, a potem… kolejnych i kolejnych. Zajazd szybko zapełnia się głośnymi – intrygującymi i tajemniczymi ludźmi. Pan De Cary Vinge niby wygląda zwyczajnie, jednak nosi dziwaczne skarpetki, a jego twarz skrywa jakąś mroczną tajemnicę. Georginia Moselle to młoda osoba o kontrowersyjnym wyglądzie: nienaturalnie błękitne włosy wzbudzają nieufność. Oboje zaskoczeni obecnością drugiego, tak jakby każdy marzył o hotelu wyłącznie dla siebie. Następnie nieustannie kłócąca się para, nie-para, Pan Dolny i Pani Górna oraz Clemence Candler. Żeby tego było mało mama wzywa na pomoc kucharkę, a ta przyjeżdża z córką i dziwną dziewczynką. Dom zapełnia się ludźmi, nigdzie nie ma chwili spokoju, a na dodatek zaczynają się dziać niepokojące zdarzenia: ktoś się włamuje do pokojów gości, giną z nich różne przedmioty. Dzieci zaczynają węszyć, a Meddy proponuje Milo grę fabularną, która ma pomóc w rozszyfrowaniu sekretu, jaki łączy gości zajazdu.

Tajemnicza postać, którą Milo co chwilę spotyka wokół domu, znaleziona na torowisku zagadkowa mapa nawigacyjna, otworkowy aparat fotograficzny konstruowany przez Georgię, tajemnicza i wciągająca książka o swojskim tytule „Zapiski bajarza”, rozbity flakonik perfum, przestawiony przez kogoś stojak na bagaże, intrygujące opowieści snute przez gości przy kominku i Meddy, która okazuje się nie być człowiekiem – wszystko to składa się na fascynującą lekturę. Co łączy gości zajazdu? Co wspólnego mają ukradzione przedmioty? Kim jest Meddy?

Niesamowita to powieść. Spaja ze sobą kilka wątków: sensacyjny, fantastyczny oraz realistyczny. Opowiada o poszukiwaniu skarbu dosłownie i w przenośni. Czasem szukamy daleko, a on jest przecież na wyciągnięcie ręki. Każdy z nas ma taki skarb i często nie potrafi go docenić. To korzenie i tożsamość człowieka.

Kate Milford, pod przykrywką sensacji i tajemnicy, zwraca uwagę na rodzinę, jako wartość najważniejszą. Zamieściła w opowieści temat rodziny adopcyjnej, o czym pisze również w słowie od autora.

Tę wciągająca książkę wydało Wydawnictwo Dwukropek. To raczej lektura dla starszych dzieci. Wzrok przyciąga ładna kolorystycznie i, mimo zimowego klimatu, ciepła i intrygująca twarda okładka. Prostym językiem napisana książka, od której nie można się oderwać nawet na moment. Jeśli szukacie opowieści z tajemnicami i zagadkami, a jednocześnie z przesłaniem, zapewniam, że to lektura dla Was.

Iwona Pietrucha
Ocena: 5

greenglass_house

Przygoda w Greenglass House

Kate Milford
il. Maciej Szymanowicz
przeł. Anna Anita Wicha
Wydawnictwo Dwukropek, 2020
wiek: 9+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz