„Urodziny” – recenzja książki

Gruby, Morus i Jessika nie dostają zaproszenia na urodziny do Majki. Kolorowe kartoniki solenizantka wręcza pozostałym uczniom z klasy. Powody są różne.

Gruby jest za gruby i ma żal o to do swojej mamy, która samotnie wychowując syna, rekompensuje mu brak ojca za pomocą tłustych rosołków, pieczeni w sosie, blach ciast z kremem. Grubemu to dorośli gotują taki pogmatwany los: rozwód rodziców, opieka nad ciężko chorą babcią. A on zajada frustracje batonami i czipsami.. Jessika, śliczna dziewczyna, dobrze ubrana, prymuska z bogatego domu, z którego jakoś nikt z domowników za bardzo nie potrafi się cieszyć, bo z racji organizacji życia, spędza w nim zbyt mało czasu. Dziewczynie wszyscy zazdroszczą, choć ona sama nie daje ku temu powodów. I wreszcie Morus, chłopiec, którego rodzice swoje smutki i niespełnione marzenia topią w alkoholu. Morus opiekuje się młodszym bratem, pisze wiersze i jest nad wyraz dojrzałym nastolatkiem. Ta pokiereszowana przez los trójka zaczyna się trzymać razem. Upokorzenie i smutek, które towarzyszą im w klasie, łączą odrzuconych nastolatków, a pomysły, na które wpadają, zaczynają powoli być lekarstwem na zło otaczającego świata.

„Urodziny” to chwytająca za serce opowieść o trudnych decyzjach młodych ludzi, o tym, że nie każdy jest taki, na jakiego wygląda i o tym, że to my kształtujemy otaczającą nas rzeczywistość. Często okazuje się, że osoba obok nas ma poważne problemy i dlatego zachowuje się tak a nie inaczej, że nie można oceniać drugiego przez pryzmat wyglądu, ubrania bądź statusu materialnego. A jakie tajemnice skrywa każdy z bohaterów? Autorka świetnie kreuje bohaterów, są bardzo charakterystyczni, mają mnóstwo problemów, marzeń i sekretów, nawet ci z pozornie bogatych i szczęśliwych domów.

Na kartach swojej książki Joanna Jagiełło zawarła również ważne przesłanie, które można skwitować jednym zdaniem: kto mieczem wojuje, ten od niego ginie. Decyzja o zaproszeniu na urodziny tylko wybranych, okazuje się dla Majki powodem do łez i frustracji, ale jednocześnie staje się początkiem czegoś nowego. Jest to również opowieść o nieśmiało rodzącym się uczuciu, które nie patrzy na bariery czy materialne progi. I wreszcie opowieść o tym, że rodzice często zachowują się tak a nie inaczej, bo skrywają mniej lub bardziej mroczne tajemnice.
Książka wyróżniona w konkursie Fundacji „ABCXXI – Cała Polska Czyta Dzieciom”, wydana przez Wydawnictwo Literatura. Tradycyjny format książki, twarda okładka i niespełna 150 stron lektury. Na szatę graficzną składa się wymowna w odbiorze kolorowa okładka i niewiele czarno-białych rycin. Świetna, refleksyjna propozycja dla czytelnika w wieku 8+. Czyta się ją szybko, jest jednak okazją do chwil zadumy, przemyśleń nad światem, zostawia na długo ślad w pamięci.

Polecam, warto sięgnąć po nią również wówczas, gdy w życiu naszego dziecka pojawiają się problemy w kontaktach z rówieśnikami, ale nie wyłącznie. Moim zdaniem „Urodziny” Joanny Jagiełło to doskonała propozycja do listy lektur w klasach początkowych szkoły podstawowej.

Iwona Pietrucha
ocena 5

Urodziny, Joanna Jagiełło

Urodziny

Joanna Jagiełło
il. Małgorzata Kwapińska
wyd. Literatura, 2020
wiek: 8+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz