„Rodzina z fotografii” – recenzja książki

To już druga publikacja Wydawnictwa Ezop, którą w krótkim czasie miałam przyjemność przeczytać. „W cudzych ogrodach” i „Rodzina z fotografii” – obie w podobnym stylu, cudowne, refleksyjne, poruszające ważne tematy, które nie są zbyt popularne wśród najmłodszych.

W „Rodzinie z fotografii” główną bohaterką jest Ola, na pozór zwyczajna dwunastolatka. Bardzo szybko czytelnik przekona się jednak, że pozory mylą. Dziewczynka zamiast dżinsów woli spódnice z falbankami i preferuje torby od plecaka, bo przecież „plecak nie pasuje do spódnicy”. Nie chodzi na klasowe urodziny, nie bawi się na dyskotekach, choć wielu kolegów marzy o tańcu z nią. Ulubioną rozrywką bohaterki jest fotografowanie starych domów i dziwnych ludzi. Ola marzy „o dniu, w którym skończy piętnaście lat – rodzice obiecali, że będzie wtedy sama mogła jeździć tramwajem dokąd tylko zechce i robić zdjęcia w innych częściach miasta”. Dlaczego nie może wcześniej? Jaki sekret skrywają rodzice dziewczynki?

Ola ma starszego brata, który również jest inny. Szymek jest dzieckiem z Zespołem Aspergera, więc nie potrafi kłamać, nie lubi nieplanowanych sytuacji, wszystko w życiu musi mieć poukładane. A siostra zmusza go do rozwiązania zagadki. Ola próbuje rozszyfrować tajemnicę rodzinnej fotografii, którą od lat nosi ze sobą jak talizman. Na tym zdjęciu jest z Szymonem, ale też z jakimiś ludźmi, którzy nie są jej rodzicami. Dziewczynce wracają ukryte na dnie pamięci migawki wspomnień, fragmenty puzzli, które nie chcą się układać w całość. Wymyśla więc sposoby na wyjaśnienie tajemnicy, ale wiąże się to z okłamywaniem rodziców i zmuszaniem brata do współudziału w intrygach. Co nie jest proste, bo przecież Szymon nie lubi i nie potrafi kłamać. Pewnego dnia, podczas wyjścia z koleżankami na basen, Ola odkrywa willę ze zdjęcia. Jej mieszkanka opowiada rodzeństwu historię sprzed lat. Od tej chwili już nic nie będzie takie samo. Jaki udział w poszukiwaniach ma Krzysiek, kolega z klasy Oli? Kim jest tajemniczy mężczyzna zaglądający w okna mieszkania bohaterów? Jaką lawinę wspomnień i uczuć poruszyła pani Stefania?

Po książce „W cudzych ogrodach” to kolejna przejmująca opowieść, której temat chwyta za serce i każe rozmyślać. Książka kipiąca emocjami, które wybuchają pod wpływem trudnych rozmów, zawiedzionych nadziei, zachwianego zaufania. Szperanie po zakątkach wspomnień wzmaga żal, rozpacz, smutek, wywołuje łzy.

Małgorzata Kur proponuje nam nostalgiczną, ale trzymającą w napięciu historię rodzeństwa Kujawskich, poszukującego prawdy o swoich korzeniach. Opowieść osadzona została w Łodzi, która przy okazji, przed obiektywem aparatu fotograficznego, odsłania perełki swojej architektury.

Książka wydana przez Wydawnictwo Ezop jest niewielkich rozmiarów. Okładka to jedyny kolorowy akcent, jeśli chodzi o szatę graficzną. Ilustracje autorstwa Zosi Dzierżawskiej są czarno-białe i bardzo oszczędne w szczegółach. Okładka jest miękka, ze skrzydełkami. Opowieść przeznaczona dla czytelnika od 10 lat.

Polecam, to naprawdę zajmująca i refleksyjna lektura. Taka, która zmusza do zatrzymania się i przemyśleń i na długo pozostaje w głowie i sercu, ogrzewając je swoim literackim ciepłem.

Iwona Pietrucha
ocena 5

Rodzina z fotografii

Rodzina z fotografii

Małgorzata Kur
il. Zosia Dzierżawska
wyd. Ezop, 2020
wiek 10+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz