Rodzinne ploomkanie – z Mariolą Glajcar z zespołu PLOOM rozmawia Sandra Miśkiewicz

Zespół PLOOM – nazwa niepozorna, kojarzy się z czymś niewielkim… może z kropką? Po przesłuchaniu piosenek skojarzenia związane z nazwą ulegają radykalnej zmianie. Muzyka zespołu PLOOM wypełnia pozytywną energią. Doskonała harmonia przepływająca pomiędzy lekkimi głosami dzieci bawiących się dźwiękami oraz piękną melodią instrumentów, należących do doświadczonych, polskich muzyków sprawia, że uśmiech nie znika z twarzy. Bez najmniejszych wątpliwości można nazwać zespół PLOOM „ambitną muzyką dla dzieci”, śpiewaną także przez dzieci. Owszem, PLOOM jest kropką… nad „i” polskiej muzyki dziecięcej.

Ploom

Sandra Miśkiewicz: Jak narodziła się znajomość między muzykami PLOOM?

Mariola Glajcar: Zespół Ploom liczy 7 osób – prawie wszystkie można umieścić na jednym drzewie genealogicznym. Mamy dwie siostry, dwóch braci, dwóch mężów oraz dwóch szwagrów. Ponadto jest jeszcze para niepowiązana z pozostałymi osobami więzami rodzinnymi. Brzmi to trochę jak zagadka logiczna… Można powiedzieć, że w pierwszej kolejności staliśmy się rodziną, w drugiej – muzykami PLOOM’a

SM: Wspaniale jest rozwijać muzyczną pasję, umacniając jednocześnie więzy rodzinne. A kiedy rozpoczęliście wspólną pracę nad materiałem?

MG: Pierwsze pomysły zrodziły się na początku grudnia 2009 roku, kiedy razem z moim mężem, Tomkiem, poszukiwaliśmy w okolicy fajnego zespołu dziecięcego, do którego moglibyśmy zapisać naszą rozśpiewaną córkę. Niestety, a właściwie „stety”, niczego nie znaleźliśmy, więc postanowiliśmy założyć własny zespół. Od postanowienia do pierwszych dwóch utworów minął tydzień. Kolejnym etapem było namówienie pozostałych dorosłych muzyków do współpracy. Na nasze szczęście pasja grania była w nich tak wielka, że nie trzeba było ich długo namawiać…

SM: Dorośli, grający w zespole, biorą również udział w wielu innych muzycznych projektach. Skąd czerpiecie dodatkowy czas i energię na PLOOM?

MG: To chyba zasługa dobrej organizacji czasu. Niektórzy z nas naprawdę to potrafią. Energię do pracy dają nam dzieci. One najczęściej mają jej aż nadto.

SM: Duża ilość pozytywnej energii na pewno jest niezbędna podczas prób. Spotykając się co tydzień na próbach w Gminnym Ośrodku Kultury w Goleszowie, na które dojeżdżacie czasem z bardzo odległych miast, szlifujecie wasze talenty. Jak wyglądają próby?

MG: Staramy się, aby były jak najbardziej urozmaicone; jest na nich czas zarówno na szlifowanie talentów jak i na zabawę i rozmowę.

SM: Wasze utwory mają charakter edukacyjny. Czego mogą nauczyć się dzieci z tych piosenek?

MG: Chcemy promować ideę „bezpiecznego życia”. Chcielibyśmy wszystkich przekonać, że pomimo otaczającego nas zgiełku i chaosu codzienności, możemy czuć się bezpiecznie. Chcielibyśmy, aby młodzi ludzie świadomi byli otaczających ich niebezpieczeństw, a zarazem aby nie pozostali wobec nich bezradni, obojętni i głusi. Dzieci, słuchając PLOOM’a, zapamiętają alarmowe numery telefonów, będą ostrożne w kontaktach z nieznajomymi, będą wiedziały, jak powiedzieć „nie” używkom, jak szanować mienie publiczne, a także jak uwierzyć w siebie. PLOOM to nie tylko muzyka, to sposób na życie – świadome i bezpieczne.

SM: W jaki sposób zaszczepiacie w dzieciach miłość do muzyki?

MG: Myślę, że większość naszych wokalistów miłość tę miało zaszczepioną dużo wcześniej. Naszym zadaniem jest tę pasję podsycać i nie ugasić jej zbyt mozolnym treningiem. Zachęcamy dzieci do uczestnictwa w różnych muzycznych wydarzeniach – koncertach, warsztatach wokalnych itp.

SM: Jaką muzykę podsuwacie swoim dzieciom do słuchania?

MG: Pomimo tego, iż w naszym domu najczęściej można usłyszeć „cięższe” brzmienia, nie zamykamy się na inne gatunki muzyczne. Wierzymy, że każdy rodzaj muzyki, wykonany na odpowiednim poziomie, może mieć na człowieka pozytywny wpływ.

SM: Cięższe brzmienia, inne gatunki muzyczne… A co was najbardziej fascynuje we współczesnej muzyce?

MG: Na pewno różnorodność muzyczna, powstająca w wyniku łączenia gatunków oraz mnogość fajnych, młodych zespołów, o których poza wąskim gronem nikt nie słyszał. Dzisiejsza medialna scena muzyczna jest hermetycznie zamknięta, zwłaszcza dla dobrej, ambitnej muzyki, a szkoda…

SM: Powiedzcie kilka słów o waszych muzycznych planach…

MG: Plany mamy nieograniczone: Superjedynki, Eurowizja i koncert w Melbourne jako support zespołu Metallica (śmiech). Poważnie mówiąc, najbliższe plany związane są z płytą, którą obecnie nagrywamy. Na pewno marzy nam się, aby usłyszało o nas jak najszersze grono słuchaczy, nie tylko tych najmłodszych.

SM: A kto jest odpowiedzialny za tworzenie muzyki oraz tekstów w zespole PLOOM?

MG: Pierwsze dźwięki najczęściej powstają na skutek spontanicznego PLOOMkania mojego i mojego męża (Tomka Glajcara). Ostateczny charakter utworów to dzieło naszego szwagra Marka Sajnóga i siostry Anity Sajnóg. Oczywiście przysłowiową wisienką są wokale. Teksty piszę ja.

SM: Gdzie i kiedy będzie można usłyszeć PLOOM na żywo?

MG: Nasz najbliższy występ to udział w Festiwalu Piosenki Europejskiej „Zapiewaj z EFSEM”,organizowanym przez EFS Katowice (15.10.2010 – przypis redakcji).

SM: Dziękuję za rozmowę i życzę wielu sukcesów.

Z Mariolą Glajcar rozmawiała Sandra Miśkiewicz

Ploom_Mariola_Glajcer

Mariola Glajcar – z wykształcenia psycholog, z zawodu trener mnemotechnik, z natury niepoprawny marzyciel… zorganizowany „inaczej” :).

Ploom_1

Zespół PLOOM to grupa dzieci w wieku od ok 4 do 12 lat, mieszkających w okolicach gminy Goleszów. Zespół działa pod patronatem Gminnego Ośrodka Kultury w Goleszowie, gdzie jego członkowie spotykają się co tydzień i szlifują swoje talenty. Choć różnią się pod wieloma względami, łączy ich zapał do pracy i miłość do muzyki. Utwory, które wykonuje PLOOM, mają charakter edukacyjny, dzięki czemu mali słuchacze poznają najważniejsze zasady życiowe, ułatwiające im wejście w trudny świat dorosłych.

(Dodano: 2010-10-13)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz