Znaczenie baśni literackich w życiu współczesnego dziecka

Bracia Grimm, Hans Christian Andersen czy Charles Perrault to pisarze, których łączy jeden wspólny mianownik, jest nim baśń. Utwór ten bywa często mylony z bajką, jednak cechy baśni jako gatunku epickiego są znacząco inne. Baśń, jak poucza nas słownikowa definicja „(…) to jeden z podstawowych gatunków epiki ludowej, fantastyczna opowieść o nadnaturalnych postaciach i zjawiskach, zawierająca często naukę moralną” , natomiast bajka „(…) jest to wierszowana, alegoryczna opowieść o zwierzętach, ludziach lub przedmiotach, której celem jest wypowiedzenie moralnej nauki o ogólnym charakterze. Prawda ta wypowiadana jest bezpośrednio, zazwyczaj jako puenta umieszczona na końcu utworu, rzadziej na początku. Czasami jest tylko sugerowana czytelnikom”.

Choć różnica na pierwszy rzut oka może wydawać się niewielka, to wystarczy przypomnieć sobie bajki chociażby Ignacego Krasickiego, np. „Ptaszki w klatce” czy „ Kruk i lis” i zestawić je z „ Królową śniegu” Hansa Christiana Andersena lub z „ Dzielnym krawczykiem” Braci Grimm, aby dostrzec wyraźnie, że dzieli je objętość, forma i sposób przekazu, który w bajce jest bardzo silny – wypowiedziany wprost do odbiorcy; w tej formie pojawiają się schematyczne postaci, zestawione na zasadzie kontrastu. Bajki mają przede wszystkim charakter dydaktyczny i moralizatorski, w pewnym sensie nie pozostawiają czytelnikowi wyboru. Baśnie z kolei cechuje fantastyka, cudowność, magiczność, których niewiele jest w bajkach (nie licząc elementów personifikacji), istnieje tu walka dobra ze złem, ale nie jako nakaz moralny i przepis działania. Baśń zawsze kończy się „happy endem”, jest także o wiele bardziej rozbudowaną formą literacką, dającą czytelnikowi szansę na pogłębioną indywidualną refleksję.

Z całego serca popieram stwierdzenie, że „ człowiek uczy się przez całe życie”, a mówię o tym, ponieważ do czasu zapoznania się z książką Bruno Bettelheima, zatytułowaną „Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni” nie miałam świadomości, że pierwotnie baśń była gatunkiem zarezerwowanym dla dorosłych. Jako forma zazwyczaj ustna, wywodząca się z folkloru, obfitowała w fantastyczne zdarzenia i postaci, co więcej nie obce jej były drastyczne sceny i krwawe rozstrzygnięcia, które z czasem złagodniały i przerodziły się w bardziej przystępne dla młodych odbiorców.

Ponoć Hans Christian Andersen powiedział kiedyś, że „z rzeczywistości wyrastają najpiękniejsze baśnie” wnioskować więc można, że zdaniem jednego z najwybitniejszych pisarzy literatury światowej baśń jest czymś, co istnieje i współgra z rzeczywistością, jest nieodłącznym elementem życia. Można zaprotestować… jak to możliwe, skoro w baśni mnóstwo jest fantastyki, a w życiu jej nie ma, jak to możliwe, że dobro zawsze zwycięża zło i w baśni mamy szczęśliwe zakończenie, przecież to nijak ma się do rzeczywistości tu i teraz?… czy aby na pewno?

Po przeczytaniu wspomnianej wyżej książki Bettelheima odnoszę wrażenie – powiem nawet więcej, jestem niemal pewna – iż baśnie są niezbędne i niezwykle ważne w życiu każdego dziecka opowieści, pełniąc tak wiele ról, będąc tak blisko życia i pomagając w rozwikłaniu wielu problemów, iż skreślanie ich z listy nazwijmy to „aktywności dziecięcej” jest czymś bardzo krzywdzącym.

Bettelheim jako pisarz, psycholog, były więzień obozu koncentracyjnego oraz bardzo wnikliwy obserwator ludzi i ich zachowań wyróżnił w pracy „Cudowne i pożyteczne…” wartości baśni literackich, które są ściśle powiązane z dorastaniem dziecka, z przejściem od emocjonalnej niepewności i obaw do poczucia bezpieczeństwa, pogodzenia się z określoną sytuacją i budowaniem własnego „ ja”. Jak czytamy we Wstępie zatytułowanym „Walka o nadanie sensu własnej egzystencji” „(…) bardzo wielu rodziców pragnie, aby umysły dzieci funkcjonowały tak samo jak ich własne – podczas gdy dojrzałe pojmowanie samego siebie i świata, a także wyobrażenia dotyczące sensu życia muszą rozwijać się równie powoli jak ciało i umysł”.

Rola rodziców w wychowaniu dziecka jest niezwykle złożona, rozpoczyna się od zaspokojenia potrzeb podstawowych, takich jak jedzenie, ubranie etc., poprzez potrzeby bardziej złożone i niezbędne, jak np. budowanie poczucia bezpieczeństwa, poczucia własnej wartości, umiejętności tworzenia i nawiązywania dobrych relacji z otoczeniem itd.

Każda z funkcji rodziców wywodzi się z ich miłości do dziecka i jest nią podyktowana, oczywiście w wychowaniu istotna jest także edukacja, szkoła, rówieśnicy, ale należy pamiętać, że początek drogi naszego dziecka zaczyna się właśnie w domu, gdzie warto opowiedzieć mu pierwszą baśń, oczywiście wtedy, kiedy dziecko będzie na to gotowe, kiedy będzie tego potrzebowało.

Każdy z nas z pewnością zna baśń o „Dziewczynce z zapałkami” , ten utwór literacki opowiadający o niełatwym życiu małej dziewczynki, która usiłuje sprzedać zapałki w mroźny zimowy wieczór, wzbudza emocje nie tylko w młodym odbiorcy. Finał baśni może wydawać się bardzo smutny i pozbawiony pociechy, ale dla dzieci nie zawsze tak jest. Odbiór baśni literackich w odczuciu dzieci jest nieco inny niż u dorosłych, dzieci na swój sposób próbują tłumaczyć sobie świat i zjawiska w nim zachodzące, patrzą na różne sytuacje ze swojej perspektywy, wyławiając z nich własne i w danej chwili niezbędne treści. Jeśli baśń czyta dziecko, które próbuje uporać się ze stratą bliskiej osoby, to utwór mówiący o śmierci jest bliższy jego własnym doświadczeniom, pokazuje, że śmierć jest czymś naturalnym, czymś co spotyka ludzi, ponadto odejście tytułowej bohaterki można tłumaczyć sobie jako odejście do lepszego świata, w którym z pewnością spotka swoją ukochaną babcię.

Baśń porządkuje emocje, przyczynia się do nadania życiu ładu oraz uświadamia, że nawet w najtrudniejszej sytuacji jest światełko nadziei, które tak wyraźnie jest akcentowane w szczęśliwym, choć jak widać na powyższym przykładzie nie zawsze, zakończeniu utworu. Jak czytamy w książce „(…)Współczesne opowieści dla dzieci przeważnie wymijają owe problemy egzystencjalne, mimo że są one najważniejsze dla nas wszystkich. Zwłaszcza dziecko bardzo potrzebuje sugestii – przekazywanych w formie symbolicznej – jak radzić sobie z tymi problemami i w bezpieczny sposób przebywać drogę wiodącą ku dojrzałości. „Bezpieczne” opowieści współczesne nie mówią nic o śmierci i starości, o ograniczeniach naszej egzystencji i pragnieniu życia wiecznego. Baśń, przeciwnie, konfrontuje dziecko w uczciwy sposób z podstawowymi kłopotami egzystencjalnymi człowieka” . Baśnie mówią często o trudzie i niedoli, znikających i przeistaczających się w finale w szczęście, którego każde dziecko tak bardzo oczekuje. To często nadaje sens dziecięcej egzystencji, uświadamiając dziecku, że tak jak losy bohatera odmieniają się na lepsze tak i w jego życiu jest to możliwe.

Z kolei w „Brzydkim Kaczątku” Andersena mamy do czynienia z nieco innym problemem, który często dotyczy świata dziecka. Jeśli nasz maluch podczas słuchania lub czytania baśni utożsami się np. z główną postacią, ponieważ czuje się właśnie tym przysłowiowym brzydkim kaczątkiem, to może oznaczać, że jest samotny, na uboczu grupy rówieśniczej, z jakichś powodów nieakceptowany etc., wtedy lektura baśni może przyjść mu z pomocą. Brzydkie Kaczątko od razu zyskuje sympatię dziecka i na przekór wszystkiemu może pobudzić w dziecku wiarę w siebie i swoją przyszłość. Postać Brzydkiego Kaczątka jest w stanie uświadomić dziecku, że w życiu walka z poważnymi trudnościami jest nieodmienną częścią ludzkiego istnienia, ale jeśli stawia się czoło tym trudnościom, jeśli człowiek stara się pokonać wszelkie przeszkody, w końcu odnosi się zwycięstwo. W ten sposób dziecko nadaje sens swojej egzystencji, dzięki nadziei i obietnicy pomyślnego zakończenia. Brzydkie Kaczątko znajduje nagrodę za swój trud, zostaje wybawione podobnie jak dziecko, które razem z nim przemierza i odkrywa swoją historię.

Nieodłącznym elementem baśni jest fantastyka. Dzięki niej opisywany gatunek epicki zyskuje nie tylko na atrakcyjności i wyróżnia się na tle typowych opowiadań, ale także rozbudza wyobraźnię dziecka. Niezwykle barwne motywy z baśni, takie jak wróżki, czarownice, olbrzymy, zaklęte zamki, latające smoki itd. umieszczone w równie barwnych realiach, ozdobionych magicznymi zdarzeniami i zaklęciami, stanowią skarbnicę dla pomysłów dziecka i rodzica, którzy poruszają się w danej tematyce. Ciekawe opisy i narracje, chociażby jak te pochodzące z baśni „Królowa Śniegu”: „Płatki śniegu padały coraz większe, wyglądały na koniec jak białe ptaki. Zdawało mu się, że dookoła niego biegną gołębie, kury, gęsi – całym tłumem. Nagle konie stanęły, sanie się zatrzymały, a siedząca w nich osoba podniosła się i Kaj spostrzegł, że jej futro i czapka były ze śniegu. Była to dama wysoka, wysmukła, olśniewającej białości: Królowa Śniegu!” , dają dziecku możliwość kreacji obrazów i sytuacji we własnym umyśle, które niejednokrotnie można przedstawić w formie pracy plastycznej bądź scenki dramowej.

Mówiąc o baśniach nie należy zapominać o ich wymiarze edukacyjnym. Każda baśń składa się z pewnych stałych „elementów”, przedstawionych w różny sposób, w jednej baśni uosobieniem zła będzie potwór, w innej czarownica itd., dobro zaś będzie zaklęte w dzielnym bohaterze, delikatnej dziewczynce, skromnym szewcu czy rodzeństwie, ale zawsze w potyczce dwóch mocy, a zwycięża dobro. Jak już wcześniej wspomniałam, stanowi to pociechę dla dziecka, a jednocześnie bohaterowie, zazwyczaj pozytywni, są wzorami, inspiracjami, które dziecko obserwuje. Niejednokrotnie, podążając za postacią, aprobuje wartości moralne w swoim życiu. Przyjaźń, szczerość, pomoc, asertywność, nieustępliwość i wytrwałość w dążeniu do celu to główne „idee” przyświecające baśniom, a przez obecne w nich także – skądinąd bardzo potrzebne – zło, smutek, cierpienie, przeszkody, samotność czy samolubność, objawiające się w przeróżnych postaciach i zjawiskach, dziecko nie tylko „poznaje ich smak”, ale uczy się, jak wśród nich można funkcjonować.

Świat baśni jest jednym z pierwszych miejsc, gdzie dziecko może podjąć próbę uporządkowania swoich emocji, odczytania z perspektywy swoich doświadczeń losów postaci, która staje mu się bliska dzięki nazwijmy to „wspólnocie doświadczeń”. Dzieci umiejętnie „wybierają” z baśni to, co jest dla nich w danym momencie i na danym etapie życia ważne i potrzebne. Jednak należy pamiętać, że w odległych i często niełatwych podróżach przez karty baśni dzieciom powinni towarzyszyć rodzice, którzy jako pomocnicy, tłumacze i strażnicy mają za zadanie czuwać nad swoją pociechą. Baśnie, które czytamy bądź jeszcze lepiej opowiadamy dzieciom, powinny być dobierane umiejętnie i subtelnie, dopasowane do rozwoju psychicznego i emocjonalnego dziecka, które w trakcie słuchania powinno być objęte naszą szczególną uwagą. Jeśli czujemy, że nasz podopieczny potrzebuje przedyskutowania pewnych kwestii, jeśli mamy świadomość, że to, co usłyszał bądź przeczytał, było dla niego zbyt trudne lub chwilami wręcz straszne, powinniśmy z wyczuciem zapewnić dziecku na nowo poczucie bezpieczeństwa, dać mu pewność, wytłumaczyć, „że takie sytuacje się zdarzają, (np. śmierć), ale na chwile obecną ciebie to nie dotyczy, bo jesteś bezpieczny tu ze mną”. Baśnie umiejętnie dobrane do możliwości percepcyjnych i emocjonalnych dzieci są źródłem wielu niezwykłych i radosnych chwil w ich życiu. Stanowią podporę, inspirację, dają nadzieję na szczęśliwe i dobre budowanie własnego „ja” pomimo przeciwności losu. Są źródłem ponadczasowych wartości i postaw, które bynajmniej nie w sposób naiwny i odarty z prawdy prezentowane są pod postacią barwnych bohaterów i niezwykłych realiów literackich baśni.

Netgrafia:
http://cdn.preterhuman.net/texts/religion.occult.new_age/occult_library/B_Bruno-Cudowne_i_po%EF%BF%BDyteczne_PL.pdf – wersja elektroniczna w PDF,
„CUDOWNE I POŻYTECZNE O znaczeniach i wartościach baśni” Bruno Bettelheim głównie: Wstęp
Walka o nadanie sensu własnej egzystencji 21
Baśń i problemy egzystencjalne 26; Fantazjowanie, wybawianie, ocalanie się, pociecha 231

Justyna Krawczyk

(Dodano: 2014-04-15)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz