„Bee, mee i kukuryku” – recenzja książki

Gdy zajrzymy do tej książki, od pierwszej chwili zachwycają ilustracje Agaty Półtorak – trochę jak zgrabne wycinanki, trochę jak malunki na płótnie, trochę jak kolaże. Efekt jest fantastyczny.

Do tego rozpisane na głosy zwierzątka: psy, koty, świnki, żaby i inne. Na końcu książki znajduje się ciekawy poradnik dla rodziców, mówiący o tym, jak rozwijać mowę dziecka, zapobiegać wadom wymowy, dlaczego zabawa w naśladownictwo to ważny etap w rozwoju dziecka. Przydatna lektura.

Książeczka przeznaczona jest dla najmłodszych dzieci (już od 10 miesiąca). Nie mogę więc pojąć jednej rzeczy: jak przy tak pięknym i dopracowanym projekcie można było stworzyć książeczkę dla 10-miesięcznych dzieci składającą się z cienkich kartek? Z taką książką nie można zostawić nawet ponadrocznego dziecka sam na sam (cienką kartką można się skaleczyć, można ją podrzeć, połknąć itd.), dlatego książki dla najmłodszych wydaje się na grubych, tekturowych stronicach. Nie dość, że są bardzie wytrzymałe, to także bezpieczniejsze.

Jest to więc wyraźnie książeczka dla rodziców do pokazywania dzieciom, a następnie do odkładania na półkę.

Zuzanna Matyjek

nasza ocena: 4
bee mee
Bee, mee i kukuryku!
tekst i ilustracje Agata Półtorak
wyd. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2010
wiek: 0+

(Dodano: 2011-01-16)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz