0-3 lata

„Basia i Franek” – recenzja serii

Nie wiem czy jest jeszcze ktoś, kto nie zna rezolutnej Basi wykreowanej przez zgrany duet: Zofię Stanecką i Mariannę Oklejak. Pani Zofia tworzy coraz to nowe narracje o przygodach dziewczynki w pasiastej bluzeczce, bardzo na bieżąco umiejscawiając te historie w aktualnej rzeczywistości. Natomiast pani Marianna ubiera opowieści w szatę graficzną.

„Uczucia Gucia” – recenzja serii

Jako pedagog z wieloletnim doświadczeniem mam świadomość, że małe dzieci często nie radzą sobie z emocjami, a szczególnie z ich rozpoznawaniem i nazywaniem. Powoduje to szereg frustracji i nieporozumień, szczególnie gdy maluch przebywa poza domem, w przedszkolu. Dlatego z wielkim zainteresowaniem zajrzałam do nowej serii związanej z tym zagadnieniem. Tym bardziej, że porusza ona nieznane

„Little Miss. Mr. Men” – recenzja serii

Przesympatyczna miniaturowa seria Wydawnictwa Egmont w wersji anglojęzycznej nosi tytuł „Little Miss” i „Mr. Men”. Jak czytamy na stronie wydawnictwa, pomysł na nią zrodził się podczas śniadania, gdy mały synek zapytał swojego tatę o to, jak wyglądają łaskotki. Autor postanowił zobrazować odpowiedź za pomocą książeczki i tak powstała seria, licząca dziś niespełna 50 tytułów.

„Liczyświnki” – recenzja książki

Przezabawne świnki są bohaterkami tej sympatycznej kartonowej, sztywnostronicowej książki. Różowe zwierzaki są wszędzie: mieszkają w kamienicy w Korytkowie Głównym, jeżdżą ruchomymi schodami, spacerują po centrum miasta, fotografując jego zakątki, jeżdżą środkami lokomocji, rozrabiają w restauracji, kibicują piłkarzom na stadionie, śpiewają na dworcu, urządzają piknik w lesie, mają dobre i złe humory i setki zwariowanych pomysłów.

„Franek, Frania & Felix” – recenzja serii

Franek, Frania & Felix. Ciało” oraz „Franek, Frania & Felix. Zwierzęta” wydawnictwa Widnokrąg to kartonowe książeczki do nauki języka angielskiego dla najmłodszych czytelników. Mają zachęcić do zapoznania się z nowym językiem i ułatwić jego naukę poprzez zabawę. Podobno angielski sam wejdzie do głowy. Bardzo podoba mi się, że w środku można znaleźć „instrukcję obsługi” książki,

„Wrocławski Abecadlik” – recenzja książki

Już od lat wiadomo, że nie należy czekać z nauką czytania do okresu wczesnoszkolnego. Warto jak najwcześniej oswajać dziecko z literami, z książką, tak by właśnie w ten szkolny etap wkraczało przygotowane i żądne dalszej wiedzy. Nic tak nie rozbudza czytelniczych zainteresowań, jak kontakt z książką od małego. By można było realizować taki zamiar, potrzebne