„Psociniec” – recenzja książki

Podobno psy i koty się nie lubią. Tymczasem książka Janiny Papuzińskiej zdaje się temu twierdzeniu przeczyć. Na jej kartach psy i koty nie tylko żyją obok siebie, ale również przeżywają wspólne przygody! I w ogóle się przy tym nie kłócą. Niektóre psy pozwalają kotom siedzieć na swojej głowie, inne do spółki z kotami polują na ptaki za oknem. A co na to ich właściciele?

Oni swoim podopiecznym pozwalają niemal na wszystko. Dlaczego? Bo bardzo je kochają. Z wiersza, który rozpoczyna tom „Psociniec”, dowiadujemy się, że psa albo kota powinien mieć każdy, bo bez nich w życiu czegoś brakuje. Są jednak ludzie, którzy z różnych powodów nie mogą pozwolić sobie na zakup czworonoga, do nich również adresowana jest ta książka. Z jednej strony dowiedzą się, co tracą, z drugiej – choć na chwilę poczują się, jakby psa lub kota mieli. Dzięki wierszom Joanny Papuzińskiej poznają małego, biednego kotka, który nie ma domu; kota, który chodzi własnymi ścieżkami, a do domu, w którym czeka na niego miska pełna pyszności, wraca tylko raz na jakiś czas. Bohaterem innego wiersza jest stare psisko śniące piękne, łaciate sny. Inny wiersz jest o Muśce, niewielkiej psinie, która najbardziej na świecie lubi szczypać w łydki gości swoich właścicieli. Dzieciom, które nie mają swojego zwierzęcia, na pewno spodoba się historia Agatki, która zamiast prawdziwego psa, ma maskotkę. I choć Filip, piesek Agatki nie szczeka, nie skacze z radości, to nie przeszkadza to ani jemu, ani dziewczynce bardzo się lubić!

„Psociniec” to nie tylko opowieści o psich i kocich przygodach, to również literacki głos w dyskusji o obowiązkach właścicieli czworonogów. Na przykład w wierszu „Spacery” czytamy różne opinie na temat sprzątania po zwierzętach. Jedni chcą karać osoby, które ignorują ślady pozostawione przez czworonogi, inny woleliby nagradzać tych, którzy po psach sprzątają. O ile „Spacery” skłaniają do rozmyślań, o tyle „Ogłoszenie” wzrusza i zachęca do działania. Bo oto czytamy o licznych zaletach pieska mieszkającego w schroniska, który mimo tego, że jest kundelkiem, posiada mnóstwo wrodzonych talentów!

Wiersze z „Psocińca” czyta się doskonale. Jestem przekonana, że każdemu, bez względu na wiek, uśmiech nie będzie schodził z twarzy. Dzieciom spodobają się pełne ciepła i humoru opowieści o czworonogach. Dorosłych zachwycą nieco absurdalne limeryki. Uśmiech i okrzyki zachwytu wywołają również fenomenalne ilustracje autorstwa Joanny Rusinek. Kolorowe, wesołe, a jednocześnie bardzo subtelne, po prostu piękne! Mogłyby zawisnąć na ścianie pokoju dziecięcego i każdego dnia cieszyć oczy jego mieszkańców.

Tymczasem warto sięgnąć po tę książkę, czytać i oglądać, myśleć ciepło o opisanych w niej psach i kotach. A po lekturze może warto rozważyć przygarnięcie jakiegoś czworonoga? Jak czytamy w tych wierszach, życie z nimi jest wyjątkowo przyjemne, choć bywa i trochę nieprzewidywalne…

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Psociniec

Psociniec

Joanna Papuzińska
il. Joanna Rusinek
wyd. Literatura, 2017
wiek: 3+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz