„Trzech grubasów” – recenzja książki

Nietuzinkowa to książka. Wszystko w niej jest nietuzinkowe: tematyka, przedstawione na kartach powieści postacie, ich nazwiska, przydomki, przezabawne sytuacje. To książka specyficzna, bo przeznaczona dla różnych wiekowo odbiorców. Dorosły znajdzie w niej odniesienie do historii, mnóstwo alegorii, odczyta przekazane między wierszami przesłania. Mały czytelnik odbierze ją jako piękną, choć miejscami dziwaczną baśń, pełną absurdalnego humoru, ale i życiowych mądrości, pobudzającą wyobraźnię.

Trzech Grubasów, wspomaganych przez armię okrutnych gwardzistów, rządzi krajem. Rządzi bezdusznie, niesprawiedliwie, myśląc tylko o sobie i swoich zachciankach. Są próżni, bezkarni i wyznają zasadę: „za nasze złoto możemy kupić wszystko, co chcemy”, nie liczą się z nikim, za jedyny sposób wymierzania kary uznając szafot. Grubasy wychowują w swoim zamku następcę, małego księcia Tittiego, wmawiając mu, że ma zimne i nieczułe serce. Jedyną rozrywką Titiego jest „martwa, bezduszna lalka” bez uśmiechu i zwierzyniec, w którym obowiązuje „prawo dżungli”. Chłopiec pozbawiony jest towarzystwa dzieci, które mogłoby pokazać mu prawdziwy świat, wnieść w jego życie uczucia i marzenia. Lalka jest nieszkodliwa, a zwierzęta nauczą go, jak walczyć i zwyciężać. Taki jest plan Grubasów…

Jednak wszystko zaczyna się wymykać spod kontroli, „sprawy ułożyły się nie tak, jak chciały tego Grubasy”: Titti zaprzyjaźnia się z lalką, która powoli ogrzewa jego uśpione serce, opowiadając mu o trudach najzwyklejszego życia, a nieszczęśliwy i ubogi lud, którym rządzą Grubasy, zaczyna mieć wszystkiego dość i rozpętuje rewolucję. Bo przecież w każdym narodzie znajdują się buntownicy, nonkonformiści – tacy jak rusznikarz Prospero i gimnastyk Tibul, jak doktor Gaspar, bo „każdy lud ma głów setki tysięcy. Nie odrąbiecie ich”.

Piękna, choć niełatwa to opowieść. Dzięki osadzeniu w niej magicznych elementów to rodzaj baśni (chociażby lalka Suok czy książę Titii). Pełna dynamiki i niespodziewanych zwrotów akcji. Tryskająca różnego rodzaju humorem: sytuacyjnym (porwanie przez wiatr handlarza baloników, który ostatecznie ląduje jako nadzienie w torcie serwowanym Grubasom) czy słownym („ciocia Ganimed (…) kiwała głową tak długo, aż przestraszyła się, ze przecież głowa może odpaść”). A jednocześnie mroczna i straszna, bo ukazująca, okupioną ofiarami walkę z niesprawiedliwością i bezwzględnym władcą. I choć opowieść zaczyna się zdaniem „czasy czarnoksiężników minęły”, to niewątpliwie książka magiczna i pełna tajemnic. I bardzo ponadczasowa, mimo że przecież dotyka czasów rewolucji rosyjskiej.

Nie jest to, jak już wspomniałam, lektura łatwa i przyjemna, ale zdecydowanie warta przeczytania z dzieckiem, bo może być próbą pobudzenia dziecięcej wyobraźni, a także okazją do podjęcia trudnych rozmów o patriotyzmie.

Książka rekomendowana jest dla dzieci od lat 12 i ukazała się jako kolejny tom w Kolekcji Cała Polska Czyta Dzieciom, wydawanej przez Tygodnik Polityka. Polecam!

Iwona Pietrucha – nauczycielka przedszkola

CPCD_tom12_trzech grubasow_okl (002)

Trzech grubasów

Jurij Olesza
przeł. Ryszard Nowakowski
wyd. Polityka, 2017
wiek: 12+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz